Od 1981 roku mistrzowski tytuł w Holandii zawsze trafiał do zespołu z wielkiej trójki: Ajax Amsterdam, PSV Eindhoven oraz Feyenoord Rotterdam. W obecnym sezonie po tytuł nieoczekiwanie zmierza AZ Alkmaar. Drużyna Louisa Van Gaala potrzebuje zwycięstwa nad Vitesse Arnhem w 31. kolejce Eredivisie, aby zdobyć upragnione mistrzostwo kraju. O znakomitych występach drużyny z Alkmaar, a także najlepszych zawodnikach Eredivise w ramach cyklu publicystycznego „Na trybunie” dyskutowali: Tomasz Bejnarowicz, Łukasz Koszewski, Mateusz Łukaszyk i Piotr Matuszak.
T.B.: W obecnych rozgrywkach AZ Alkmaar odniósł w 30 meczach aż 24 zwycięstwa i pewnie zmierza po mistrzowski tytuł. Jak sądzicie, co spowodowało, że zespół Louisa Van Gaala tak świetnie prezentuje się w rozgrywkach ligowych?

Ł.K.: O sukcesie AZ Alkmaar decyduje przede wszystkim długa i ciężka praca Louisa van Gaala z tym zespołem. Zauważmy, że o Alkmaar jest głośno nie od dziś. Trzeba pamiętać, jak świetnie prezentowali się w Pucharze UEFA w edycji 2006/2007 czy w tym samym sezonie w Eredivisie, gdzie czempionat stracili na ostatniej prostej. Można powiedzieć, że Alkmaar wreszcie sięga po tytuł, który od jakiegoś czasu mu się należy.
M.Ł.: Warto też dodać, że główną siłę Alkmaar stanowi kolektyw, który stworzył van Gaal. W poprzednim sezonie popularne „Kalmary” walczyły o utrzymanie, a media holenderskie wieściły koniec współpracy van Gaala z AZ. Być może właśnie w trakcie tego słabszego sezonu ukształtował się charakter drużyny, która obecnie nie ma sobie równych w Eredivisie.
P.M.: Trudno podważyć zdanie kolegów o roli trenera van Gaala w osiągnięciu sukcesu. Holender wykonał kawał dobrej roboty i oglądając poczynania zawodników AZ Alkmaar, nietrudno tego nie zauważyć. Świetnie zorganizowana obrona rozumiejąca się z bramkarzem, doskonała współpraca linii pomocy z defensorami i skuteczny atak.
M.Ł.: Jeśli chodzi o zawodników, którzy wyróżniali się swoją grą, to warto wspomnieć o Mounirze el Hamdaouim, który najprawdopodobniej sięgnie po tytuł króla strzelców. Co więcej, dzięki dobrej grze Marokańczyk zwrócił na siebie zainteresowanie słynnej Barcelony. Dodając do tego rządzącego w pomocy Demyego de Zeeuwa i pewnego w bramce Sergio Romero, powstała drużyna, która także i w europejskich pucharach powinna odegrać znaczącą rolę.
P.M.: Warto tutaj wspomnieć o sekcji scoutingu, która wykonała kawał dobrej roboty. Wspomniane gwiazdy zespołu nie są wychowankami, ale piłkarzami ze słabszych drużyn lub niechcianymi w swoich klubach, którzy przybyli do Alkmaar kilka lat temu i po zgraniu się ze sobą stworzyli bardzo silny zespół, nie tylko na skalę ligi holenderskiej, ale także europejskiej, o czym, mam nadzieję, wkrótce się przekonamy.











