Na trybunie: Gdzie ten Śląsk z dawnych lat?


20 lipca 2009 Na trybunie: Gdzie ten Śląsk z dawnych lat?

Śląsk można nazwać kolebką futbolu naszego kraju. To z tego regionu pochodzą dwa kluby najbardziej utytułowane w historii polskiej piłki nożnej – 14-krotni zdobywcy tytułu Mistrza Polski Górnik Zabrze i Ruch Chorzów. To na śląskiej ziemi grały największe gwiazdy pokolenia naszych rodziców: Włodzimierz Lubański, Andrzej Szarmach, Jerzy Gorgoń czy Gerard Cieślik lub Ernest Pohl. To głównie śląskie drużyny tworzyły historię oraz godnie reprezentowały nasz kraj w europejskich rozgrywkach pucharowych. W minionym sezonie aż pięć zespołów reprezentowało Górny Śląsk. O obecnym stanie śląskiego futbolu dyskutują: Marzena Gillner, Artur Kocurek(przedstawiciele Śląska), Kewin Pawlicki (Ligue 1) i Piotr Matuszak (Primera Division).


Udostępnij na Udostępnij na

A.K.: Śląsk to przede wszystkim tradycja i wspaniała historia. Kluby z tego regionu w dawnych czasach wiele razy sięgały po mistrzowskie tytuły, zdobywały puchary Polski i reprezentowały Polskę w europejskich pucharach. Dlaczego teraz żadna ze śląskich drużyn nie jest w stanie dostać się do czołowej czwórki i tylko niektóre zajmują środek tabeli, a inne walczą o utrzymanie. Co jest powodem tak słabej kondycji niegdyś potęgi polskiego futbolu?

14-krotni mistrzowie Polski: Górnik Zabrze, Ruch Chorzów
14-krotni mistrzowie Polski: Górnik Zabrze, Ruch Chorzów (fot. własne)

M.G.: Górnik i Ruch (bo to były te potęgi) dawno temu były dwoma czołowymi polskimi klubami (lata świetności i potęgi Górnika to lata 60., a Ruchu 30.). Miały w swoim składzie po kilku reprezentantów Polski i na nich opierała się siła tych zespołów. Teraz, mimo że Górnik ma jeden z najwyższych budżetów w Ekstraklasie, nieudolność działaczy doprowadziła do tego, że nie potrafili oni ściągnąć do zespołu żadnego zawodnika, który pomógłby przynajmniej w utrzymaniu. Potęga tych klubów zanikła już dawno, bo przecież Ruch ostatni tytuł Mistrza Polski zdobył 1989, a Górnik w 1988 roku. Nie wiem, czy warto ciągle wracać do tak odległej przeszłości. Nie chcę absolutnie kwestionować ich zasług, chodzi mi raczej o to, żeby skupić się na aktualnych problemach, zamiast ciągle żyć legendą.

P.M.: Myślę, że „rozwój” śląskich klubów piłkarskich miał ścisły związek z rozwojem gospodarczym Polski. Kilkadziesiąt lat temu to Śląsk był sprawnie działającym okręgiem przemysłowym i jednym z najbogatszych regionów Polski. W ostatnich latach ta sytuacja się zmieniła, do głosu doszły Warszawa, Poznań… „Transfer” pieniędzy pomiędzy danymi regionami ma niebagatelny wpływ na sport, więc myślę, że w najbliższym czasie śląskie zespoły mają szansę powrócić, może nie na sam szczyt, ale w górną część tabeli, bo ponownie właśnie w kierunku tamtego regionu zmierzają hojni sponsorzy.

K.P.: Zasługi drużyn, takich jak Ruch czy Górnik, są ogromne. I nikt nie powinien tego kwestionować. Jednak wydaje mi się, że właśnie sukcesy z dawnych lat doprowadziły do spadku zabrzan. Klub po tym, jak jego sponsorem został Alianz, co sezon celował w tytuł mistrzowski. W klubie zabrakło pokory i stopniowego budowania zespołu. Do tego doszło uwielbienie wobec gwiazdy Henryka Kasperczaka i brak jakiejkolwiek kontroli jego posunięć. Działacze przekonani o wielkości Górnika nawet w ostatnich kolejkach nie przyjmowali do wiadomości tego, że klub może opuścić Ekstraklasę. Zakończony niedawno sezon powinien być sygnałem dla działaczy, że owszem Górnik był wielki, ale lata temu. Teraz czas pisać nową historię i nie wracać do tego, co było.

A.K.: Górnik Zabrze – jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów, 14-krotny Mistrz Polski, finalista Pucharu Zdobywców Pucharów, spadł do 1 ligi. Dla klubu z tak bogatą historią to prawdziwy cios. Obecnie „KSG” ma mocny zespół i bardzo bogatego sponsora z wielkimi ambicjami. Czy nowemu trenerowi zabrzan, Ryszardowi Komornickiemu, uda się awansować do Ekstraklasy w ciągu jednego sezonu?

Kibice zabrzańskiego Górnika jesienią nie mieli zbyt wielu powodów do radości.
Kibice zabrzańskiego Górnika jesienią nie mieli zbyt wielu powodów do radości. (fot. www.mmsilesia.pl)

M.G.: Czy Górnik ma rzeczywiście taki mocny zespół? Ostatni ich sezon to niestety kompromitacja. Mieli bardzo wiele szans, żeby zachować twarz, wygrywając przynajmniej ze słabymi drużynami, a wygrać nie potrafili. Teraz pojawiło się kilku nowych zawodników, ale włodarze raczej inwestują w młodzież, żeby wyszkolić kogoś na grę w Ekstraklasie w przyszłym sezonie. Myślę, że jeśli Górnik faktycznie awansuje, to zawdzięczać będzie to raczej bogatemu sponsorowi niż trenerowi czy zespołowi. Ryszard Komornicki ma jednak szansę pokazać się z dobrej strony, żeby w razie awansu zostać na stanowisku i poprowadzić Górnika w Ekstraklasie.

P.M.: Cóż, jeśli Górnik będzie prezentował się w nowym sezonie tak, jak to robił w końcówce sezonu Ekstraklasy, to mam co do rychłego powrotu na najwyższy szczebel rozgrywek poważne wątpliwości. Jednak jeśli trenerowi Komornickiemu uda się odpowiednio nastawić zespół, nie tylko pod względem taktyki, ale również pod względem odpowiedniej mobilizacji, to klub z Zabrza może spokojnie powalczyć o zwycięstwo w I lidze. Rywale będą groźni, ale do pokonania.

K.P.: Tak jak wcześniej pisałem, wiele zależy od nastawienia działaczy. Jeżeli potraktują awans Górnika jako obowiązek, a nie jako cel, i nie pozwolą trenerowi oraz piłkarzom spokojnie pracować, to tak: awans może być zagrożony. Jeśli natomiast trener Komornicki będzie miał w miarę dużo swobody, ale będzie kontrolowany przez innych (nie jak trener Kasperczak), to awans powinien przyjść bez problemu. Warto też zauważyć, że wraz z nowym trenerem wszyscy dostają nową szansę. Nie wiadomo, jakim składem zagra Górnik w przyszłym sezonie.

A.K.: W sezonie 2009/2010 Śląsk w Ekstraklasie będą reprezentować cztery zespoły: Ruch Chorzów, Odra Wodzisław Śląski, Piast Gliwice i Polonia Bytom. W ubiegłym sezonie cześć klubów walczyła o utrzymanie, a część uplasowała się w środku tabeli. Przebojem w Pucharze Polski okazał się Ruch Chorzów, który wyeliminował Legię Warszawę, ale ostatecznie uległ w finale na Stadionie Śląskim Lechowi 1:0. Jakie są wasze prognozy dla śląskich drużyn? Czy którąś stać na powalczenie o europejskie puchary lub czy któraś ma zbyt słabą ekipę, by utrzymać się w Ekstraklasie?

Wielkie Derby Śląska - to był wspaniały spektakl.
Wielkie Derby Śląska – to był wspaniały spektakl. (fot. Michał Tatarynowicz (iGol.pl))

M.G.: W Piaście zmienił się zarząd, który przeprowadził dużo dobrych transferów. Niby to kontrowersyjna osoba i wielu kibiców jest oburzonych. Zbigniew Koźmiński to były rzecznik „betonowego” PZPN-u, który został wiceprezesem klubu. Ale ten właśnie „zły pan wiceprezes” pomógł sprowadzić już do Piasta kilku dobrych zawodników. Piast jest jak na razie jednym z najaktywniejszych zespołów Ekstraklasy na rynku transferowym. Jego budżet wcale nie jest wysoki, a mimo to dokonuje ciekawych zakupów. Myślę, że zespół będzie walczyć o utrzymanie do końca, ale nie będzie łatwo, bo teraz z pierwszej ligi przechodzą naprawdę silne i znane drużyny, które wracają do ekstraklasy „wściekłe” po korupcyjnych degradacjach. Polonia Bytom z kolei w zeszłym sezonie zasłynęła ze słynnej szarańczy trenera Marka Motyki, dzięki której pozostała w Ekstraklasie. Ale teraz zmienił się, więc z utrzymaniem może być problem. Klub ma mało pieniędzy na transfery i kiepską kadrę. Patrząc obiektywnie, o europejskie puchary w tym roku żadna ze śląskich drużyn nie będzie miała szans powalczyć.

P.M.: Nie da się podważyć ostatniego zdania Marzeny. Do Piasta i Polonii walczących o utrzymanie dochodzi Odra i Ruch, które również o zawojowaniu górnej części tabeli chyba nie mają co marzyć. Chorzowski zespół owszem, walczył jak równy z równym z czołowymi ekipami w Pucharze Polski, ale na grę na najwyższych obrotach przez cały sezon raczej nie ma co liczyć i celem na najbliższy sezon powinna być czołowa dziesiątka ligi.

K.P.: Myślę, że na początku trzeba by się zastanowić, czy można określać miejsca śląskich drużyn, skoro jeszcze nie wiadomo, jak będzie wyglądała Ekstraklasa w przyszłym sezonie, bo afer, aferek czy odwołań w naszym kochanym PZPN-ie nie brakuje. Według mnie Piast i Odra (z całym szacunkiem dla drużyn Piasta czy Odry) to są typowi outsiderzy. I tak naprawdę (jeśli nic się nie zmieni) to dla tych drużyn będzie to odwlekanie wyroku spadku na zaplecze. Bo według mnie są to typowe drużyny I-ligowe, które nie wiele wnoszą do rywalizacji w lidze. Co innego Ruch i Polonia Bytom. Podejrzewam, że Ruch skończy na 9/10 miejscu. Natomiast Polonia Bytom to drużyna, w której widzę duży potencjał. Pomimo jednego z najniższych budżetów w lidze potrafi zająć w miarę wysoką pozycję, a na dodatek gra bardzo fajną, kombinacyjną piłkę. Na zespół ten patrzy się z przyjemnością, chociaż trzeba przyznać, zdarzają się jej mecze poniżej dna. Jeżeli zespół ten ustabilizuje formę, może być zaskoczeniem co najmniej takim jak wrocławski Śląsk.

Aby śląska piłka wróciła do okresu swojej świetności, potrzebne są pieniądze dla śląskich klubów. Jedynie Górnik Zabrze ma bogatego sponsora, który pompuje w klub spore ilości pieniędzy nawet pomimo spadku zabrzan do I ligi. Jeśli każdy klub z tego regionu miałby takiego sponsora, wyglądałoby to wszystko o wiele lepiej. Tylko bogaci inwestorzy mogą przywrócić utracony blask śląskim klubom z bogatą tradycją i historią.

W dyskusji udział wzięli: Marzena Gillner, Artur Kocurek (przedstawiciele Śląska), Kewin Pawlicki (Ligue 1) i Piotr Matuszak (Primera Division).

Komentarze
~grand1992.17 (gość) - 14 lat temu

śląsk byl dawno temu potęgą w polskiej piłce
teraz zespoły ze śląska albo walczą o utrzymanie
w lidze albo o dobre miejsce w środku stawki ale nie
o mistrzostwo

Odpowiedz
~t_78 (gość) - 14 lat temu

taki górnik powstał dzięki PRLowi i skończył się
razem z PRLem... teraz żaden minister gospodarki nie
załatwi im mistrzostwa...

Odpowiedz
~żal (gość) - 14 lat temu

Tak naprawdę większość klubów działała dzięki
PRL-owi... Lech - klub kolejowy, Górnik - (jak sama
nazwa wskazuje) górniczy, Ruch - hutniczy czy np.
Legia - wojskowy. Minister załatwiał mistrzostwo
Górnikowi? To jak chcesz nazwać działania Legii? Gdy
tylko jakiś zawodnik (Polak) wybijał się w innym
klubie, od razu dostawał powołanie do wojska i grał w
wojskowych...

Odpowiedz
~lukash (gość) - 14 lat temu

Naprawde ciekawy i dobrze napisany artykuł Mam
nadzieje ze do lat swojej świetności powroci chociaz
jeden Śląski klub i bedzie bil sie o mistrza
Ekstraklasy, niekoniecznie musi to byc Ruch lub
Górnik

Odpowiedz
Paweł Kot (gość) - 14 lat temu

Wrocłaski

Odpowiedz
~Napadzior (gość) - 14 lat temu

upadly huty kopalnie, i slaska pilka tez... gdzie gks
katowice?, gdzie ruch ktory nie ma pieniedzy nie
placi ludziom... gdzie gks tychy, sosnowiec, czy inne
kluby.. po prywatyzacji, z slaskich klubow wycofaly
sie kopalnie ktore byly glownym zrodlem utrzymania
ich ..teraz taki gks nie ma pieniedzy i szuka
prywatnych sponsorow..oby kiedys wrocil na
salony...szkoda ze tak slaska pilka upadla

Odpowiedz
~Ezi (gość) - 14 lat temu

Charakter i wiara w zwycięstwo też maja soja role
podczas meczu. Nie brakuje tego śląskim drużynom.
Przypominanie dawnych sukcesów także motywuje. Do
pieniędzy powoli też się dojdzie. Ja wierzę będzie
lepiej

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze