Lech Poznań pokonał w Bielsku-Białej tamtejsze Podbeskidzie i awansował do finału Pucharu Polski. Po spotkaniu wrażeniami podzielił się pomocnik Lecha, Rafał Murawski, który przyznał, że zdobycie pucharu kraju jest dla poznaniaków bardzo ważne.
Przegrywaliście 0:2, a ostatecznie zwyciężyliście 3:2. Pokazaliście I-ligowcom, że jednak doświadczenie i boiskowy spryt znaczą w futbolu bardzo dużo.
Myślę, że trzeba na to spojrzeć inaczej. To Podbeskidzie pokazało, że potrafi grać w piłkę i nieprzypadkowo jest na pierwszym miejscu w tabeli I ligi. To bardzo dobry zespół, który nas na początku zaskoczył, choć my też mieliśmy dwie sytuacje, w których bramkarz wyciągnął piłkę z linii bramkowej, ale uporządkowaliśmy to i strzeliliśmy zwycięskie bramki, z czego się bardzo cieszyliśmy.
Nerwowo było w szatni w przerwie, kiedy wynik brzmiał 1:0 dla Podbeskidzia?
Na pewno tak. Musieliśmy powiedzieć sobie, co nie funkcjonuje i poprawić to na boisku i myślę, że nam się to udało.
Teraz Legia czy Lechia? Kto byłby lepszy w finale?
Zobaczymy, my czekamy na drugiego finalistę i nieważne, kto to będzie. Będziemy z każdym grać najlepiej, chcemy wygrać ten puchar, to dla nas bardzo ważne.
Wydaje się, że po ostatnim meczu ligowym mielibyście przewagę psychiczną nad Legią.
Może i tak, choć nie chcę za daleko wybiegać. Wygraliśmy to spotkanie i cieszymy się, że awansowaliśmy dalej. Teraz czekamy na kolejnego przeciwnika.
Z Rafałem Murawskim rozmawiał Karol Kuśka










