To już trzecia i ostatnia część tego cyklu. Tym razem do tablicy zostali wywołani: były szkoleniowiec Legii Warszawa, ekspert od futbolu afrykańskiego i Ligue 1, Stefan Białas, oraz były reprezentant Polski i piłkarz występujący z sukcesami w PSV Eindhoven, Tomasz Iwan.
Czy któraś z drużyn rzadko goszczących w takich imprezach lub grających po raz pierwszy na mundialu, jak np. Korea Północna, będzie w stanie sprawić wielką niespodziankę?
Stefan Białas: Nie stawiałbym na drużyny typu Honduras, Korea Północna czy Nowa Zelandia. To są reprezentacje, dla których sukcesem będzie każdy zdobyty punkt lub porażki bez wielu straconych goli. Jednak uważam, że Słowacja czy Korea Południowa mają szansę pokazać się z dobrej strony. Porażki Korei w meczach towarzyskich zatrzymały jej dobry marsz do przodu, ale jest to drużyna, która może zaskoczyć. Również Słowacja jest solidną ekipą i stać ją na wiele, o ile możemy zaliczyć ją do nowicjuszy jako oddzielne, niepodległe państwo.

Tomasz Iwan: W szczególności drużyny azjatyckie, takie jak Japonia czy Korea Południowa zrobiły duży piłkarski postęp w ostatnich latach, ale będzie to zbyt mało, by pokonać największych faworytów europejskich czy piłkarzy Brazylii lub Argentyny. A takie drużyny, jak Słowacja, Słowenia, Nowa Zelandia czy Honduras nie są w stanie zagrozić tym najlepszym, jeszcze nie czas.
Ostatnio wielkie drużyny, jak np. Francja, Włochy czy Hiszpania, słabiej sobie radzą. Która zatem z tych bądź innych potęg reprezentacyjnych zawiedzie najbardziej?
Stefan Białas: Mało prawdopodobne, aby jakaś z potęg nie wyszła z grupy. Przygotowania tych ekip są zupełnie inne niż tych, które liczą tylko na fazę grupową. Nie dziwią mnie problemy Włochów z wygrywaniem. To jest bardzo silna ekipa, która zawsze na imprezach pokazuje się z dobrej strony. Francuzi są w słabszej dyspozycji. Przez ostatnie osiem lat Domenech narobił tam wielkiego bałaganu, gdyby nie Zidane, to nie byłoby medalu w Niemczech. „Trójkolorowi” nie wykorzystują swojego potencjału, najlepsi młodzi piłkarze Benzema czy Nasri nie znaleźli się w ogóle w kadrze. Natomiast boję się, że Hiszpania może okazać się drużyną meczów towarzyskich. W nich wygrywa, a na głównej imprezie zawodzi. Ale oprócz Argentyny, Brazylii, i przede wszystkim Włoch, Hiszpania może grać w finale.
Tomasz Iwan: Faworyci to zawsze faworyci. Takie drużyny, jak Hiszpania czy Włochy są zawsze groźne i gotowe, by grać w wielkim finale.











