Minister Sportu Joanna Mucha zapowiedziała dzisiaj ostrą walkę z kibolami Legii Warszawa. Najzagorzalsi fani mistrza Polski znów dali o sobie znać w Rzymie podczas meczu Lazio – Legia w ramach fazy grupowej Ligi Europy.
Podczas gdy piłkarze Legii starali się zaprezentować jak najlepiej na boisku rywala, grupa jej sympatyków dawała o sobie znać podczas pobytu w stolicy Włoch. Doszło do kilku incydentów. Przez wszystkie naruszenia przez kibiców, jakie miały miejscu od początku startu mistrza Polski najpierw w eliminacjach do Ligi Mistrzów, a obecnie w fazie grupowej Ligi Europy, władze Legii muszą zapłacić bardzo dużą karę finansową, która ma wynieść bagatela 200 tysięcy euro.
Joanna Mucha zastanawia się nad zamknięciem stadionu Legii dla publiczności.
– Uważam, że tego typu drastyczne kroki trzeba brać pod uwagę. Inaczej nie doprowadzimy do tego, żeby nastąpiły zmiany. Myślę, że w ciągu najbliższych dni czy tygodni będziemy mieli do czynienia z takimi decyzjami, które wpłyną w sposób otrzeźwiający na samych kibiców, jak i na osoby związane z klubem – dodaje minister sportu.
Z problem zamknięcia swojego obiektu boryka się również Cracovia Kraków.










