Brazylia, Kolumbia, Włochy, Hiszpania – te drużyny awansowały do półfinałów futsalowych mistrzostw świata rozgrywanych w Tajlandii. Wszystkie mecze ćwierćfinałowe przyniosły ogromne emocje oraz niespodziewane wyniki.
Brazylia – Argentyna
W pierwszym ćwierćfinale mundialu rozgrywanego w Tajlandii Brazylia podejmowała Argentynę. Obrońcy tytułu bez problemu mieli sobie poradzić ze swoim największym rywalem z Ameryki Południowej. Tak się jednak nie stało. Brazylijczycy musieli zaprezentować wyżyny swoich umiejętności. Rozstrzygnięcie przyniosła dopiero dogrywka.
W meczu rozgrywanym w Bangkoku już od pierwszych minut przewagę zyskali Brazylijczycy. W 4. minucie powinni prowadzić, ale strzał Fernandinho znakomicie obronił Elias. Ekipa „Selecao” napierała, ale albo na drodze stawały jej słupki, albo czujny był bramkarz Argentyny. Nagle wydarzyła się rzecz sensacyjna. W ciągu 40 sekund Argentyńczycy za sprawą Maximiliano Rescia i Cristiana Borruto wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Takim rezultatem zakończyła się pierwsza połowa, zanosiło się na ogromną niespodziankę.
Wraz z rozpoczęciem drugiej połowy Brazylijczycy ruszyli z furią w stronę swoich rywali. W dalszym ciągu znakomicie sprawował się golkiper Argentyny Elias, a w sukurs „La Albicelestes” ciągle przychodziły słupki. Jednak do czasu. Podobnie jak ich rywale obecni mistrzowie świata w ciągu jednej minuty strzelili dwie bramki, doprowadzając do wyrównania. Na listę strzelców wpisali się Neto i Falcao. W końcowych minutach spotkania obie drużyny dążyły do zwycięstwa, ale wynik nie uległ zmianie. Do rozstrzygnięcia meczu potrzebna była dogrywka. Jej bohaterem został Falcao, który pięć minut po wznowieniu meczu strzałem z dystansu pokonał Eliasa. Brazylijczycy mieli kolejne okazje do strzelenia bramek, ale byli bardzo nieskuteczni. W ostatnich sekundach meczu „Los Albicelestes” mieli szansę doprowadzić do rzutów karnych, jednak dobrą interwencją popisał się bramkarz „Selecao”.
Brazylijczycy awansowali po trudnym boju i pozostało im tylko czekać na rozstrzygnięcie kolejnego ćwierćfinału Kolumbia – Ukraina, który wyłoni półfinałowego rywala.
Kolumbia – Ukraina
W drugim ćwierćfinale doszło do sporej niespodzianki. Czwarta drużyna Ameryki Południowej pokonała reprezentację Ukrainy. Piłkarze ze wschodniej Europy dominowali, mieli dłużej piłkę, oddawali znacznie więcej strzałów, ale to Kolumbijczycy zagrają w półfinale z Brazylią.
Pierwsza połowa meczu nie należała do najefektowniejszych i skończyła się bezbramkowym remisem. Ukraińcy mieli przewagę, ale w kolumbijskiej bramce dobrze spisywał się Juan Lozano. Na początku drugiej części meczu znakomitą indywidualną akcję przeprowadził Andres Reyes i reprezentanci Ameryki Południowej mogli się cieszyć z prowadzenia. Nasi wschodni sąsiedzi ze wszystkich sił próbowali doprowadzić do wyrównania, jednak znakomicie spisywała się kolumbijska obrona. Na 90 sekund przed końcem meczu podopieczni Gennadyja Lisenczuka wycofali bramkarza. Niestety, przypłacili to stratą dwóch bramek. Ukraińcy dwukrotnie zgubili piłkę, a ich rywale nie mieli problemów z umieszczeniem jej w pustej siatce. Piłkarze ze Starego Kontynentu w ostatnich sekundach strzelili honorowego gola, tylko na tyle było ich stać w tym spotkaniu.










