Jakub Moder. To nazwisko przez ostatnie tygodnie poznał (jeśli jeszcze jakimś cudem nie znał) każdy fan naszej rodzimej ligi. Młody pomocnik błyszczał w „Kolejorzu”. Był jednym z architektów sukcesu Lecha, jakim bez wątpienia jest awans do fazy grupowej Ligi Europy. Bramki i asysty były udokumentowaniem jego znakomitych występów. Nic dziwnego, że kolejny raz dostrzegł to selekcjoner Jerzy Brzęczek i powołał Modera do seniorskiej reprezentacji. Czy postawę z klubu przełoży na kadrę i będzie w niej wiodącą postacią?
Moder to środkowy pomocnik, bardzo uniwersalny. „Szóstka”, „ósemka”, „dziesiątka”? Nie ma problemu. Dwa lata temu występował jeszcze nawet na „dziewiątce”. I na każdej prezentował się naprawdę solidnie. Dlatego jego osoba jest ciekawa w kontekście środka pola kadry.
Ciągły postęp
Te dwa słowa charakteryzują ostatnie miesiące w wykonaniu „Modzia”. Wcześniej ten proces przebiegał dosyć wolno, ale teraz zawodnik wystrzelił jak z procy. Obecnie wszyscy go wychwalają, lecz cofnijmy się o nieco ponad dwa lata. Moder nie ma szans na grę w Lechu, szuka minut na wypożyczeniu w Odrze Opole. Po czasie można śmiało stwierdzić, że był to bardzo dobry ruch. Rok spędzony w Opolu sprawił, że do Poznania wrócił zupełnie inny piłkarz. Wreszcie zaczynał pokazywać, jaki poziom jest w stanie prezentować w ekstraklasie. Niebiesko-biała koszulka już mu nie ciążyła. Początkowo nie łapał występów, ale gdy już wszedł do wyjściowej jedenastki, to miejsca nie chciał oddać. Bronił się dobrą grą oraz liczbami. Lech nie potrzebował dużo czasu, aby zobaczyć, z jaką perełką ma do czynienia. Perełką, która teraz zasila klubową kasę, bije transferowy rekord ligi, przełamuje symboliczną barierę ponad 10 milionów za Polaka z ekstraklasy oraz śmiało puka do drzwi dorosłej kadry swojego kraju.
Bez kompleksów w kadrze?
Do tej pory kilkanaście minut w starciu z Holandią to za mało, aby ocenić przydatność „Modzia” dla reprezentacji. Teraz powinien dostać więcej czasu, aby w pełni zaprezentować to, co może zaoferować. A do zaoferowania ma naprawdę dużo. Dobre odbiory, walka w powietrzu, atomowe uderzenie i obunożność. Całkiem niezły zestaw wyjściowy. Wcale nie stoi na straconej pozycji, jeśli chodzi o występy w wyjściowej jedenastce. Grzegorz Krychowiak jest coraz starszy, Piotr Zieliński nie przekonuje, podobnie jak Mateusz Klich, który dyspozycji z klubu nie może przenieść na występy dla kraju. Celowe było wymienienie tych trzech zawodników z różnych pozycji. Modera trudno przypisać jako zastępcę czy kandydata do rywalizacji dla konkretnie któregoś z nich. 21-latek może zagrać w każdym z tych miejsc. Defensywny, ofensywny – nie robi różnicy. To też może przemawiać na jego korzyść.











