Pierwszy dzień po niedzieli jest zawsze przepełniony licznymi wypowiedziami ludzi ze świata piłki, którzy najczęściej zajmują się zeszłą kolejką w najbliższej ich sercu lidze. Tym razem też nie było inaczej, a do licznych wypowiedzi dodać można kilka porządnych spekulacji transferowych.
Okienko transferowe już dawno za nami, czyżby niektórzy o tym zapomnieli? Nie, nie. Dziś dostarczyliśmy dwie informacje o transferach, które są bardzo prawdopodobne do spełnienia. Najgłośniej było o Angelu Di Marii, który latem miałby wzmocnić ekipę Chelsea Londyn, za nieco ponad 35 milionów funtów. Niemalże w stu procentach pewne jest, że Argentyńczyk niedługo opuści Lizbonę, bowiem jeśli nie zdecyduje się na grę dla „The Blues”, to znajduje się on jeszcze na liście zainteresowań FC Barcelony i Realu Madryt.
Di Maria zmieni klub?
Włosi kochają Adriano! Były gwiazdor Interu Mediolan, po niespełna rocznej przerwie, ma szansę wrócić do Serie A. 28-latkiem zainteresowała się AS Roma. Jak wiadomo, Brazylijczyk obecnie reprezentuje barwy Flamengo, a jego grze nie można nic zarzucić. W obecnym sezonie 19-krotnie wpisał się na listę strzelców. Teraz należy zadać sobie pytanie, czy ta liczba bramek spowodowana jest tylko tym, że w lidze brazylijskiej jest nieco niższy poziom niż we Włoszech, a może Adriano odrodził się? Kwestię odpowiedzi pozostawiam Wam, drodzy Czytelnicy.
Adriano znowu we Włoszech?
Trener Benfiki Lizbona, Jorge Jesus, z niepokojem musi przysłuchiwać się kolejnym wiadomościom płynącym z rynku transferowego. Dziś portugalskie dzienniki „A Bola” i „Diario de Noticias” poinformowały, że już wkrótce z jego klubu mogą odejść dwaj obrońcy: David Luiz i Luisao. Ten drugi, a zarazem bardziej doświadczony, znalazł się w kręgu zainteresowań Zenitu Sankt Petersburg, zaś jego młodszy rodak rzekomo otrzyma oferty od Bayernu Monachium, Realu Madryt, Milanu, a także Chelsea Londyn.
Kadrowe problemy Benfiki
– Możesz kupić wielu znakomitych piłkarzy, ale nigdy nie kupisz najważniejszej rzeczy dla klubu – jego historii i sukcesów – takie słowa w kierunku włodarzy Manchesteru City skierował Javier Mascherano, zawodnik, który od dłuższego czasu znajduje się na celowniku „The Citizens”. Co ciekawe, Argentyńczyk nie wypowiedział tych słów po kolejnej żenującej plotce wywołanej przez klub, ale tuż po meczu City z Liverpoolem.
Mascherano o Manchesterze
Juventus w ciągu tygodnia wygrał trzy mecze, a więc w końcu w Turynie mają powody do zadowolenia. Swojego szczęścia nie kryje także Giorgio Chiellini, który głęboko wierzy w to, że jego zespół wyszedł z kryzysu i teraz „Stara Dama” będzie nieco lepsza.
Juventus wraca do gry?










