Kończy się powoli pierwszy miesiąc nowego roku, końca dobiega także nowy dzień, który jest początkiem nowego weekendu, a zarazem końcem szkolnego i uczelnianego tygodnia. Za dużo tych wstępów? To ja też już rozpocznę…
Najważniejsze wydarzenie mijającego dnia to bez wątpienia zwolnienie ze stanowiska trenera Juventusu Turyn, Ciro Ferrary. Włoski trener mocno trzymał się swojej posady i za żadną cenę nie chciał puścić. Skończyła się jednak cierpliwość włodarzy „Starej Damy” i Ferrara może swoim ferrari pojechać szukać pracy gdzie indziej. Najlepiej gdzieś daleko, gdzie ludzie jeszcze nie znają go na tyle, aby wytknąć mu 13 porażek z „Juve” w tym sezonie albo wyszydzić za szóste miejsce tego klubu w Serie A.
„Stara Dama” po rozwodzie z trenerem
Nie podoba mi się ta moda na strzelanie do piłkarzy… Najpierw ostrzeliwanie autokarów, teraz bezpośrednie strzały w głowę. Bać powinien się nie tylko Arkadiusz Głowacki, ale również inni piłkarze przebywający w barach, restauracjach czy jadący autobusami. Stan postrzelonego niedawno Salvadora Cabanasa poprawia się na szczęście i oby tak dalej. Trzymamy kciuki za zdrowie świetnego napastnika z Paragwaju.
Piłkarzu! Stój, bo strzelają!
Być może już niebawem mistrz Polski, Wisła Kraków, podpisze kontrakt z nowym piłkarzem. Zważywszy na wielką oszczędność klubu przy wszelakich pieniężnych posunięciach, to musi być niezły futbolista, Ba… musi być chyba najlepszy! Znam kilku, Ba, wielu piłkarzy o tym samym nazwisku. Demba Ba, Ibrahim Ba… Ale Issy nie kojarzę. Może jest bratem któregoś z lepszych Ba?
Ba w Wiśle? No, ba!
Dziś pojawił się na łamach naszego serwisu nowy artykuł z cyklu „Tam też kopią”. Autor tekstu, Kacper Gawłowski, postanowił przybliżyć czytelnikom, jak naprawdę wygląda futbol w Wietnamie. Czy ktoś z Was wie, jak wygląda piłka nożna w Wietnamie? Jak się narodziła? Nie mylcie z naszym krajem. Jeśli ktoś chciałby napisać o polskiej piłce podobny tekst, musiałby nieco przekształcić tytuł, aby był bardziej dopasowany do problemu i lepiej wyrażał naszą piłkarską kulturę. Zaproponowałbym wtedy „Tu też się kopią”… ale mi nie wypada. Zapraszam do lektury niezwykle wciągającego artykułu Kacpra.
Jak kopią w Wietnamie?
Odra na mistrza? Transfery klub z Wodzisławia przeprowadza co najmniej takie, jakby szykował się na występy w Lidze Europejskiej. Może nie tyle, jeśli chodzi o jakość gry wszystkich zakupionych zawodników, ale o determinację włodarzy klubu przy podpisywaniu nowych umów i szaleńczym pościgu za nowymi nabytkami. Dziś nowym grajkiem Odry został Robert Kolendowicz. Wodzisławianie wygrają wszystkie mecze rundy wiosennej i wyprzedzą Wisłę, zdobywając mistrzostwo kraju? Do zdobycia w zbliżającej się rundzie będzie 39 punktów, Odra potrzebuje 29, żeby zrównać się z Wisłą. Do spełnienia jeszcze jeden, teoretycznie prosty, warunek: Wisła ze wszystkich siedemnastu wiosennych spotkań mogłaby wygrać jedynie trzy… Mało prawdopodobne? Niemożliwe. Chyba że wodzisławianie namówiliby kilku piłkarzy Wisły na pójście w ślady Mauro Cantoro i przejście do Odry.










