Dopiero co Milan zmagał się w meczu kolejki z Napoli, a już musi przygotować się na kolejną trudną przeprawę. W sobotni wieczór dojdzie do rywalizacji „Rossoneri” z Juventusem. Ten pojedynek we Włoszech traktowany jest bardzo prestiżowo. Na innych boiskach też powinno być ciekawie.
28. kolejka zostanie zainaugurowana w piątek meczem Lecce – Roma. Spowodowane jest to prośbą władz z Rzymu, którzy chcą, aby ich drużyna miała dzień więcej na spokojne przygotowanie do rewanżowego meczu Ligi Mistrzów. Mecz przeciwko Lecce może być dla „Giallorossi” nie mniej trudnym wyzwaniem jakie czeka ich w Doniecku. Beniaminek u siebie potrafił urwać punkty Milanowi oraz pokonać Juventus. Roma jest w okresie przejściowym. Nowy trener Vincenzo Montella zdobył z zespołem cztery punkty. Stołeczni pod jego wodzą wygrali mecz na wyjeździe. Może w piątek powtórzą ten wyczyn.

Sobota będzie stała pod znakiem wielkiego hitu. Na Stadio Olimpico do Turynu przyjedzie Milan. „Rossoneri” są podbudowani wysokim zwycięstwem nad Napoli, więc będą chcieli zrewanżować się Juventusowi za listopadową porażkę. Wtedy „Bianconeri” byli w świetnej formie. A może inaczej. Mieli w składzie Fabio Quagliarellę. Ostatnie wyniki turyńczyków dowodzą, że włoski napastnik był kluczowym zawodnikiem zespołu. Kibice „Starej Damy” pocieszają się dobrym bilansem z drużynami z Mediolanu. W tym sezonie z Interem wywalczyli cztery punkty, a z Milanem trzy. Podopieczni Massimilliano Allegriego z pewnością nie będą zaglądać do statystyk. Ich zadaniem będzie wyjść na boisko i zaprezentowanie się tak dobrze jak w drugiej połowie meczu z Napoli. Języczkiem uwagi będzie osoba Zlatana Ibrahimovicia. Szwed na jednej z sesji treningowych doznał lekkiej kontuzji. Wszystko wskazuje jednak na to, że w sobotę będzie do pełnej dyspozycji szkoleniowca. Napastnik w Turynie spędził dwa sezony. Z klubu odszedł w atmosferze skandalu. Od tamtej pory w stolicy Piemontu jest witany salwą gwizdów. „Ibra” grając w Interze nie znajdował sposobu na pokonywanie bramkarza Juventusu. W czarno-czerwonych barwach ta sztuka udała mu się w listopadzie. Czy mając przeciw sobie całe Stadio Olimpico Ibrahimović poprowadzi swój zespół do zwycięstwa? Odpowiedź poznamy w sobotni wieczór.
W niedzielne popołudnie pierwszym meczem będzie rywalizacja Sampdorii z Ceseną. „Blucerchiati” w tym roku spisują się beznadziejnie. W ciągu dwóch miesięcy podopieczni Domienico Di Carlo wygrali dwa spotkania. Podobnym bilansem legitymuje się Cesena. Beniaminek ostatnie zwycięstwo odniósł w zeszłym tygodniu. W ekipie „Koników Morskich” panuje przekonanie, iż jest to zwiastun skutecznej walki o utrzymanie. Przeciwko Sampdorii nie są na straconej pozycji. W meczach rozgrywanych o 15 najciekawiej powinno być w Mediolanie. Inter podobnie jak przed tygodniem zmierzy się z zespołem z Genuy. Tym razem będzie to Genoa, która w ostatnim czasie zaczęła grać przyjemny dla oka futbol. Wszystko za sprawą dobrej formy Rodrigo Palacio. „Nerazzuri” ostatnio złapali wiatr w żagle, po którym wróciła nadzieja na obronę tytułu mistrza Włoch. Wydaje się, że w niedzielę na swoje konto dopisze kolejne trzy oczka.











