Sebastian Mila, który we wczorajszym meczu z Portugalią rozegrał zaledwie kilkadziesiąt sekund, jest zadowolony po tym spotkaniu. Jak przyznał, zgrupowanie bardzo mu pomogło.
W kadrze na spotkania z Portugalią znalazł się nieoczekiwanie, ale zdążył zagrać w środowym spotkaniu. Pomocnik Śląska Wrocław zadowolony był ze swojego pobytu na zgrupowaniu i bardzo pozytywnie ocenił Stadion Narodowy. – Jestem bardzo zadowolony z tego, że w ogóle wystąpiłem. Byłem zadowolony z przyjazdu tutaj, trenowania z chłopakami i zobaczenia, jak to wszystko tutaj funkcjonuje. Cieszę się, że mogłem zebrać te doświadczenia – powiedział Mila po meczu. – Ciężko jest mi ocenić, czy pozostawiłem dobre wrażenie. Zobaczymy w kolejnych powołaniach, czy zrobiłem dobre wrażenie, czy wypadłem słabo – dodał.
Po raz pierwszy na Stadionie Narodowym rozegrano mecz piłkarski, a pomocnikowi reprezentacji otwarcie bardzo się podobało. – Stadion jest fantastyczny. Powiem szczerze, że nie mogę uwierzyć, że to nasz stadion i przyszło tylu kibiców. To wielki zaszczyt dla zawodnika móc wystąpić tutaj dzisiaj – zakończył Mila.









