W inaugurującym tegoroczny turniej Copa America w Argentynie meczu naszpikowany gwiazdami zespół gospodarzy zaledwie zremisował w La Plata z Boliwią 1:1. Piłkarze „Albicelestes” nie kryli rozczarowania wynikiem. Co nie dziwi, w zupełnie innych nastrojach kończyli ten mecz ich rywale.
– Nie tego się spodziewaliśmy. Teraz musimy wygrać następne mecze – podsumował spotkanie swojej drużyny Lionel Messi. Zawodnik Barcelony był wyróżniającą się postacią na boisku, lecz znacznie większe słowa pochwały należą się „Kunowi” Aguero, który ustrzegł Argentynę przed znacznie większą kompromitacją, strzelając wyrównującego gola. Na marginesie zauważyć trzeba, iż jego trafienie z woleja po zgraniu piłki klatką piersiową przez Nicolasa Burdisso było nieprzeciętnej urody.
Ten fakt nie poprawił nastroju podopiecznym Sergio Batisty, lecz na duchu nie upada sam strzelec. – To był pierwszy mecz i każdy z nich będzie trudny. Boliwia zagrała dobrze w defensywie, ale ważne jest to, że nie przegraliśmy – przyznał Sergio Aguero. – Zawsze lepiej jest wygrać wszystkie trzy mecze. Postaramy się naprawić parę rzeczy, by coś takiego już się nie zdarzało – dodał.
W zdecydowanie lepszych nastrojach po ostatnim gwizdku sędziego byli piłkarze Boliwii, dla których remis z gospodarzem turnieju jest dużym osiągnięciem. – Nie łatwo jest stawić czoła Argentynie na jej terenie, na jej stadionie – powiedział Edivaldo Rojas, który trzy minuty po przerwie otworzył wynik meczu sprytnym uderzeniem piętką. – Myślę, że zasłużyliśmy sobie na ten rezultat. Zagraliśmy z charakterem. Teraz musimy kontynuować naszą pracę przed następnymi spotkaniami – zakończył.










