Patrząc na występy reprezentacji Polski na mistrzostwach świata, można zauważyć pewien schemat. Zarówno w 2002, 2006, jak i 2018 roku rozgrywaliśmy na mundialu tylko trzy spotkania zgodnie ze schematem: mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor. Teraz sytuacja ma się zgoła inaczej. Spotkanie z Meksykiem będzie jednocześnie meczem otwarcia, meczem o wszystko i meczem o honor. Porażka z „El Tri” będzie w praktyce oznaczać dla nas koniec mistrzostw, a zwycięstwo znacznie przybliży nas do wyjścia z grupy. Jaką więc drużyną jest Meksyk?
Meksykanie podczas siedmiu ostatnich turniejów mistrzostw świata za każdym razem wychodzili z grupy i za każdym razem odpadali w 1/8 finału. Ostatni raz, gdy zakończyli swój udział w mundialu na fazie grupowej, trenerem reprezentacji Polski jeszcze był Jacek Gmoch. I to właśnie on okazał się katem Meksykanów, podopieczni Gmocha pokonali ich 3:1, bramki dla „Biało-czerwonych” strzelili wtedy 2x Zbigniew Boniek i Kazimierz Deyna. Miało to miejsce na mundialu w 1978 roku. Teraz mamy rok 2022, a kadra Meksyku wygląda bardzo podobnie do tej sprzed 44 lat.
Jak gra Meksyk?
Szybka, wybiegana, dobrze wyszkolona technicznie i bez mocno wyróżniających się gwiazd drużyna. Wyjściowo Meksyk od lat stosuje system 1-4-3-3 i najprawdopodobniej na mundialu także na niego postawi. „El Tri” zawsze mają za cel zdominowanie posiadania piłki i chcą dyktować tempo spotkania niezależnie od drużyny, z którą się mierzą. Meksykanie nie mają problemu ze stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych, mają za to problem z ich finalizacją. Na pewno nie pomaga w tym brak klasowego napastnika typu Robert Lewandowski.
W całych eliminacjach Meksyk był drużyną, która najczęściej atakowała rywali, oddawali najwięcej strzałów na mecz, a mimo to zdobyli raptem 17 bramek w 14 spotkaniach. Tyle samo co Panama i mniej od chociażby Kanady czy USA. Podopieczni Gerardo Martino preferują konstruowanie akcji od własnej bramki, wymieniając dużą liczbę podań. Rozgrywanie piłki idzie im nie najgorzej, potrafią poradzić sobie z pressingiem rywali. Reprezentacji Polski może to odpowiadać, lepiej wychodzi nam szybka gra z kontrataku niż wtedy, gdy musimy prowadzić grę.
Skład Meksyku
Najważniejsza postać w drużynie znajduje się między słupkami. Guillermo Ochoa to bramkarz, o którym zapominamy na cztery lata i przypominamy sobie o jego istnieniu podczas mundialu, gdy swoją grą przypomina Ikera Casillasa czy Manuela Neuera w prime. Dla 37-letniego bramkarza Club America będzie to już piąty mundial i czwarty, na który jedzie w roli pierwszego bramkarza. Na bokach obrony najprawdopodobniej możemy spodziewać się w pierwszym składzie Jorge Sancheza oraz Jesusa Gallardo.












