Rozprzestrzeniające się coraz bardziej na terenie Londynu zamieszki wpłynęły znacząco na terminarz wielu meczów zaplanowanych na ten tydzień w stolicy Anglii. Oficjalnie odwołano już kilka spotkań, większość w ramach Carling Cup, jednak wiadomo także, że z powodów bezpieczeństwa nie dojdzie także do spotkania reprezentacji Albionu z Holandią, które miało być rozegrane na londyńskim Wembley.
Można to już z pewnością powiedzieć – sytuacja na ulicach Londynu całkowicie wymknęła się spod kontroli policji i innych służb porządkowych, a każda kolejna noc przynosi coraz większe zniszczenia i zagrożenie dla zwykłych obywateli. Ostatnim dniem, kiedy udało się przeprowadzić spotkania w Anglii, była sobota, kiedy to swoje rozgrywki zainaugurowały Championship, League One i League Two, a ostatnim spotkaniem, które udało się rozegrać, była towarzyska potyczka Tottenhamu z Athletic Bilbao, po której zakończeniu rozpoczęły się trwające już trzeci dzień zamieszki, rozpoczęte zresztą właśnie w tej północnej dzielnicy. Początkowo tłumaczono to chęcią wyrażenia sprawiedliwości za zastrzelonego przez policję w czwartek imigranta, jednak wiadomo już, że tamta śmierć nie może tłumaczyć tak szerokiej eskalacji przemocy, która rozprzestrzeniła się nie tylko po Londynie, ale także przeniosła na inne angielskie miasta, m.in. Birmingham, Liverpool, Bristol, Nottingham.
Na chwilę obecną na pewno nie odbędą zaplanowane na wtorek dwa spotkania, oba w ramach Carling Cup: West Ham – Aldershot i Charlton – Reading. Odwołano także środowe spotkania tych rozgrywek: Bristol City – Swindon, zagrożone jest także sobotnie spotkanie na White Hart Lane, gdzie Tottenham zainauguruje sezon spotkaniem z Evertonem. Klub ten już ucierpiał z powodu zamieszek – pierwszej nocy zniszczono doszczętnie jeden z punktów sprzedaży biletów, położony tuż przy stadionie.
Wciąż nie wiadomo natomiast, co z dzisiejszym spotkaniem Ghany z Nigerią, które miało się odbyć w Watford. Wszystko wskazuje na to, że ten mecz dojdzie do skutku, w przeciwieństwie do najbardziej wyczekiwanego spotkania reprezentacji Albionu w 2011 roku przeciwko Holandii na Wembley. Odwołanie spotkania zostało wymuszone na angielskiej federacji piłkarskiej przez policję, która nie jest w stanie przeznaczyć wystarczającej liczby funkcjonariuszy do zabezpieczenia ogromnego stadionu – niemal wszyscy, kilka tysięcy policjantów, zostali przydzieleni do patrolowania ulic.
Najbardziej ucierpią na tym oczywiście prawdziwi kibice, którzy teraz z niepokojem śledzą przebieg walk z policją, gdyż uczestników zamieszek i tak nie zobaczylibyśmy na trybunach Wembley – są to przede wszystkim biedni imigranci, których zwyczajnie nie stać na taki wydatek jak mecz reprezentacji, z którą zresztą i tak się nie utożsamiają. Do ogłoszenia odwołania spotkania sprzedano aż 70 000 biletów.










