Maurizio Sarri zdoła szybko odmienić DNA Juventusu?


Czy Maurizio Sarri zdoła odmienić cyniczny Juventus?

31 sierpnia 2019 Maurizio Sarri zdoła szybko odmienić DNA Juventusu?

Maurizio Sarri jest menedżerem wzbudzającym niemałe kontrowersje. Specyficzny styl bycia Włocha jest głównym tego powodem. Były trener między innymi Napoli głównie z tego powodu był bardzo krytykowany w Chelsea i przez kibiców wręcz wywożony na taczkach. Głównym zarzutem wobec "Mistera" był brak zżycia i integracji z drużyną. Szczególnie krytyka dała o sobie znać w trakcie serii rzutów karnych przeciwko Eintrachtowi Frankfurt. Kiedy cały zespół się motywował i naradzał, Sarri odwrócił się i zaczął żuć tytoń. Nawet wygrana w rozgrywkach Ligi Europy i 3. miejsce w lidze nie przekonały kibiców "The Blues".


Udostępnij na Udostępnij na

Jednak przyszedł czas na kolejny krok w karierze ekscentrycznego szkoleniowca. Po roku przerwy wraca do Serie A, aby wspiąć Juventus na najwyższy poziom. Okres przygotowawczy i pierwszy mecz sezonu pokazały, że Sarri będzie potrzebował czasu. Mistrzowie własnego podwórka w meczu z Parmą zagrali bardzo cynicznie, w stylu Massimiliano Allegriego. Maurizio ma sprawić, że mecze Juventusu będzie się oglądało z wypiekami na twarzy, a „Stara Dama” w końcu sięgnie po Ligę Mistrzów.

Napoli Sarriego

Jak wyglądało Napoli za kadencji Maurizio Sarriego? W momencie przejęcia schedy po Benitezie Napoli zajęło 5. miejsce w lidze, zgromadziwszy 63 punkty. Głównym problemem „Azzurrich” była defensywa. 54 stracone bramki były zdecydowanie najgorszym wynikiem z ekip, które ukończyły sezon w pierwszej dziesiątce.

„Misterowi” jednak wystarczył raptem jeden sezon, aby znacznie odmienić Napoli. Z drużyny, której defensywa była dziurawa niczym ser szwajcarski, stworzył wręcz defensywnego hegemona. Napoli straciło o 22 bramki mniej i na koniec sezonu zajęło drugie miejsce, mając 82 oczka na koncie. Dodatkowo Napoli oglądało się kapitalnie. Mecze z jego udziałem były porywające i wszystko działało niczym świetnie naoliwiona maszyna szalonego doktora. Sarri uporczywie się trzymał systemu 4-3-3, przeprowadzając ataki tak zwanymi trójkątami. Dodatkowo często rozgrywający grał najgłębiej z trójki pomocników, dzięki czemu miał więcej przestrzeni na boisku i pola do popisu. Tę rolę perfekcyjnie odgrywał Jorginho.

Właśnie za kadencji Maurizio Sarriego Piotr Zieliński zaczął rządzić i dzielić w Neapolu. Włoch zakochał się w umiejętnościach i wizji Polaka. Doszło nawet do tego, że w jednym z wywiadów otwarcie go nazwał nowym Kevinem De Bruyne’em.

Legenda klubu Diego Maradona w momencie zatrudnienia Włocha publicznie wygłosił, że Maurizio Sarri to nie jest odpowiedni trener dla klubu tego kalibru. Argentyńczyk szybko był zmuszony do przyznania się do błędu. Napoli dwukrotnie zajęło 2. miejsce, a raz skończyło na 3. lokacie, ustępując miejsca Romie. Niestety Napoli nie udało się zdobyć trofeum, jednak wykonało bardzo duży skok jakościowy.

Chelsea Sarriego

Maurizio Sarri latem 2018 roku po raz pierwszy zdecydował się na pracę za granicą. Włoch przystał na ofertę Chelsea, która po bardzo słabym sezonie 2017/2018 szukała nowego szkoleniowca. Wszyscy w klubie mieli po dziurki w nosie szalonego i topornego Antonio Conte. Roman Abramowicz chciał zmienić filozofię klubu. Przestawić się na piękny, ofensywny futbol. Wybór był prosty. Padło na Sarriego.

Jednak jego pierwszy i jedyny sezon w angielskim klubie był bardzo wyboisty. Początkowo ekscentryczny Włoch zaskarbił sobie serca kibiców Chelsea. Fani „The Blues” pokochali jego styl bycia i pomysł na futbol. Niestety, tak szybko jak go pokochali, tak szybko go bezpodstawnie znienawidzili. Mocną rysą na jego pomniku okazał się finał Carabao Cup, podczas którego to Kepa odmówił zmiany. Sarri oszalał przy linii bocznej i zaczęto wtedy spekulować, że jego dni w Londynie są policzone. Kibice Chelsea wytykali mu palcem najmniejsze detale, takie jak żucie tytoniu czy poszczególne wybory personalne. Nawet dobre wyniki w Europie i pierwsza czwórka na krajowym podwórku tego nie zmieniły.

Maurizio chciał przełożyć do Chelsea styl gry prezentowany przez Napoli. Nawet klub sięgnął po jednego z ulubieńców Włocha – Jorginho. Pierwszym zaskakującym wyborem było ustawienie wyżej Kante. Drobnej budowy Francuz słynący głównie z walorów defensywnych i wydolnościowych został przesunięty wyżej, aby szybciej doskakiwać do pressingu i robić miejsce Jorginho. Kolejnym bardzo kontrowersyjnym ruchem za kadencji Sarriego było sprowadzenie Kepy. Hiszpan kosztował aż 80 milionów euro, stał się tym samym zdecydowanie najdrożej sprzedanym bramkarzem w historii futbolu.

Natomiast łyżką miodu w beczce dziegciu okazał się triumf w Lidze Europy. Sarri zdobył pierwsze trofeum w karierze, ogrywając w finale Ligi Europy Arsenal aż 4:1. Ten mecz był dla niego miłym zwieńczeniem rocznego epizodu w Chelsea i dowodem, że potrafi sięgać po tytuły.

Choroba „Mistera”

Niestety, już jego początki w Turynie nie należą do najłatwiejszych. „Mister” zachorował na zapalenie płuc i nie będzie mógł poprowadzić Juventusu w pierwszych dwóch meczach sezonu. Dodatkowo zarząd „Starej Damy” wręcz kipi ze złości ze względu na postawę Włocha. Były trener Napoli mimo choroby wciąż pali niezliczone ilości papierosów, co miało doprowadzić do złości szefów Juventusu.

Choroba z całą pewnością utrudni mu odpowiednie naoliwienie Juventusu i wyzbycie się cynicznego stylu gry. Jednak Maurizio Sarri w Chelsea i Napoli udowodnił, że jest skłonny do wznoszenia ekipy poziom wyżej. „Stara Dama” pod jego wodzą może okazać się zarówno bardzo efektowna, jak i efektywna, jednak należy szkoleniowcowi dać czas.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski