Ikona polskiej muzyki, Maryla Rodowicz, niedawno dołączyła do zaszczytnego grona Przyjaciół Euro 2012. Piosenkarka, która w 1974 roku wystąpiła podczas inauguracji mistrzostw świata, od zawsze wspiera naszą reprezentację.
– Kiedy wybierałam pomiędzy sportem a śpiewaniem, byłam rozdarta. Sport dawał mi dużo satysfakcji. Miałam sukcesy w lekkoatletyce, zwłaszcza w biegu na osiemdziesiąt metrów przez płotki, a mistrzostwa Polski północnej w Olsztynie wygrałam po zaledwie miesięcznym treningu. Lecz śpiewanie kusiło… – powiedziała Rodowicz.
Talent Maryli Rodowicz eksplodował w momencie, gdy piłkarze prowadzeni przez Kazimierza Górskiego podbijali serca fanów futbolu na całym świecie. Do historii polskiego sportu i polskiej muzyki rozrywkowej przeszedł moment, gdy Maryla Rodowicz wystąpiła podczas inauguracji niemieckiego mundialu w 1974 roku.
– To była zwykła, cywilna sukienka inspirowana polskim folklorem. Wyskakując z piłki, jeszcze nie miałam świadomości potęgi naszej drużyny, która potem zawojowała świat – skomentowała piosenkarka.
Maryla Rodowicz zapytana o to, czy śledzi poczynania polskich piłkarzy, powiedziała:
– Oczywiście, wiem, co się dzieje w lidze, śledzę Ekstraklasę. Zaczynam dzień od wiadomości sportowych, bo jestem ciekawa, kto będzie w pierwszej trójce, czy na przykład Śląsk Wrocław może namieszać i co dalej będzie z Legią – wyznała. – Kilkanaście dni temu grałam koncert w hali Wisły, a obok na stadionie przy ulicy Reymonta trwał mecz krakowian z Jagiellonią, oczywiście miałam relację na bieżąco. W Bełchatowie było podobnie: GKS grał z Legią, słyszałam wrzask w garderobie i żałowałam, że nie mogę być na stadionie, bo uwielbiam meczową atmosferę.
Więcej na http://bialoczerwoni.com.pl










