Przyszłość Roberto Manciniego wisi na włosku. Włoch ma trzy spotkania na to, żeby odwrócić los i utrzymać posadę.
Roberto Mancini jest bez wątpienia klasowym trenerem, którego widziałoby u siebie wiele drużyn ze szczytów najlepszych lig europejskich. Przedstawiciele Manchesteru City tracą jednak powoli cierpliwość do włoskiego szkoleniowca i postawili mu ultimatum – najbliższe trzy mecze mają zakończyć się zwycięstwem albo przygoda Manciniego w Anglii dobiega końca.

Tworzy to bardzo ciekawą sytuację. Biorąc pod uwagę kolejnych przeciwników Manchesteru (Newcastle, Reading, Sunderland), komplet punktów wydaje się opcją wykonalną, a nawet mocno prawdopodobną, ale w wypadku choćby najmniejszego poślizgnięcia się Mancini ma zostać zwolniony.
Należy dodać, że ostatnio wiele mówiło się o potencjalnej zmianie otoczenia przez Manciniego, którym interesują się kluby z ligi włoskiej oraz francuskiej, ze szczególnym wskazaniem na PSG, które podobnie jak Manchester City dysponuje ogromnymi możliwościami finansowymi.











