Trener Manchesteru City, Roberto Mancini, zdementował wszelkie pogłoski na temat rychłego zakończenia jego pracy z „The Citizens”. Włoch określił swoich krytyków jako ludzi, którzy nie rozumieją futbolu.
Ostatnio dużo mówiło się o tym, że 48-letni szkoleniowiec może zostać zwolniony, jeśli jego zespół nie wygra niedzielnego spotkania z Leeds w ramach rozgrywek o Puchar Anglii. Ponadto podopieczni Manciniego tracą już do prowadzącego w lidze Manchesteru United aż 12 punktów. Na konferencji prasowej przed niedzielnym meczem z Leeds Włoch powiedział:

– Zaczęliśmy nasz projekt trzy lata temu. Podczas tego okresu zawsze byliśmy na topie, walczyliśmy o tytuły i zdobyliśmy trzy trofea. W tym roku nadal mamy szanse na wygranie kolejnych. Jeśli Manchester City powinien mnie zwolnić, to pozostałe 20 klubów w Premier League powinno być bez trenera.
Mancini, który zastąpił Marka Hughesa w grudniu 2009 roku, poprowadził City najpierw do sukcesu w Pucharze Anglii w 2011 roku, a potem zdobył z klubem pierwsze od 44 lat mistrzostwo kraju.
W zeszły weekend „The Citizens” przegrali 1:3 z Southamptonem, co zapoczątkowało szereg spekulacji na temat przyszłości włoskiego trenera w klubie. Wśród krytyków znaleźli się także byli gracze Manchesteru City. Mancini jasno jednak powiedział, co sądzi o takich opiniach.
– Najwyraźniej ci zawodnicy zdobyli wiele trofeów w historii – powiedział Włoch, po czym odniósł się do obecnej trudnej sytuacji swojego zespołu w lidze: – Uważam, że możemy dokonać wszystkiego. Mamy jeszcze 12 meczów i musimy dać z siebie wszystko, a nie skupiać się na miejscu w tabeli.











