Manchester City był zdecydowanym faworytem meczu z FC Watford. Podopieczni Roberto Manciniego nie zawiedli oczekiwań kibiców i pewnie ograli zespół prowadzony przez Gianfranco Zolę.
Pierwsza bramka dla „The Citizens” padła w 25. minucie, kiedy to Carlos Tevez popisał się niesamowicie mocnym uderzeniem z rzutu wolnego. Argentyńczyk nie pozostawił żadnych szans bramkarzowi ani zawodnikom ustawionym w murze.

Jeszcze przed przerwą gospodarze prowadzili już 2:0. Dobrą wrzutkę w pole karne wykorzystał Gareth Barry, który głową skierował piłkę do siatki. Do szatni mistrzowie Anglii schodzili z poczuciem dobrze wykonanego obowiązku i ze sporymi nadziejami na dobrą drugą połowę.
Drugie 45 minut w wykonaniu „The Citizens” nie było już tak porywające jak pierwsze. Sprawiali wrażenie zadowolonych z dwubramkowego prowadzenia i nie ryzykowali, chcąc dołożyć kolejne trafienia. Dopiero w doliczonym czasie gry gospodarze zdobyli trzeciego gola, a jego strzelcem był młodziutki Marcos Lopez. Mecz zakończył się więc wynikiem 3:0 dla gospodarzy.











