Kapitan reprezentacji Francji, Florent Malouda, kilkadziesiąt godzin po meczu eliminacji do Euro 2012 z Białorusią na chłodno oceniał to, co wydarzyło się na boisku. – Takiego meczu już nigdy nie możemy powtórzyć – tłumaczył.

Malouda w pomeczowych wywiadach nie szukał usprawiedliwienia dla siebie, jak i całej drużyny. – Po prostu zagraliśmy katastrofalnie – mówił. I choć Francuzi mieli zdecydowaną przewagę optyczną, to Białorusini zaaplikowali rywalowi gola w końcówce meczu.
– Musimy sobie poradzić z odpowiedzialnością i krytyką, która jeszcze bardziej nasiliła się po tym meczu. Mieliśmy nadzieję, że MŚ zostawimy już za sobą i rozpoczniemy nowy etap. Niestety, dalej siedzimy w grząskim bagnie. Trzeba teraz rozliczyć się z samym sobą i zadać sobie pytanie, czy faktycznie oddam serce za grę dla Francji? Inaczej nie mamy czego szukać – w ostrych słowach mówił Malouda.










