Wczorajsze towarzyskie spotkanie Polska – Francja z wysokości trybun oglądał zawodnik Nottingham Forest, Radosław Majewski. Były piłkarz Polonii Warszawa zapowiada jednak walkę o miejsce w kadrze Franciszka Smudy na Euro 2012.
Nie żałujesz, że dziś jesteś tutaj, na trybunach, a nie na murawie z kolegami?
Żałuję, oczywiście, że tak. Jestem piłkarzem i po to trenuje, żeby grać w każdym meczu. Tym bardziej żałuję, bo jest to ostatni mecz sezonu, później jest przerwa i dobrze by było się pokazać selekcjonerowi i kibicom.
Trener Smuda powiedział ostatnio, że skład kadry jest już wykrystalizowany. Nie czujesz, że to Euro się od Ciebie oddala?
Zdaję sobie sprawę z tego, że ten turniej mi ucieka. Będę się jednak starał przekonać do siebie selekcjonera, a to mogę zrobić tylko dzięki dobrej grze i ciężkiej pracy. Na pewno nie pomoże mi w tym gadanie.
Pewnie byłoby łatwiej, gdyby selekcjoner częściej oglądał Twoje mecze. Wiemy, że dużo rzeczy mu przeszkadza, by zobaczyć Cię w akcji, odległość, śnieg…
Rzeczywiście, była taka sytuacja, ale mam nadzieję, że jak trener się dowie, że gram regularnie, strzelam bramki, asystuję, to jednak zdecyduje się mnie powołać i wrócę do kadry. Następny sezon będzie dla mnie szczególny. Po pierwsze, czeka nas Euro, a po drugie, jeżeli mam coś w piłce osiągnąć, to jest najwyższy czas, by to zrobić. Wiem, że stać mnie na więcej, wiem, że jeszcze wiele muszę się nauczyć, ale chcę grać lepiej i poczuć smak piłki na najwyższym poziomie.
Jeżeli mówimy o futbolu na najwyższym poziomie, to po raz kolejny nie udało się awansować do Premiership. Kadra odjeżdża, Premiership też, chyba mogło być lepiej w minionym sezonie?
Już drugi rok z rzędu nie udało nam się awansować do angielskiej ekstraklasy. Boli to, że odpadliśmy z zespołami, które później do tej Premiership awansowały.
Zostajesz w Nottingham?
Tak, wszystko na to wskazuje, że w najbliższym sezonie cały czas będę zawodnikiem Nottingham Forest.










