Poznaliśmy grupy, w jakich europejskie drużyny będą walczyć o awans do mistrzostw globu. Los okazał się szczęśliwy dla Polaków, ponieważ każdy z naszych przeciwników jest do ogrania i droga do turnieju, który odbędzie się w Rosji, stoi przed nami otworem.
O godzinie 17 czasu polskiego w Sankt Petersburgu rozpoczęła się ceremonia, podczas której rozlosowano grupy eliminacji mistrzostw świata 2018. Polska została wrzucona do koszyka numer trzy i według wielu obserwatorów jest jednym z najtrudniejszych rywali z tego zestawu.
Trudno nazwać którąkolwiek z grup „grupą śmierci”. Zdecydowanie na szczyt przepychają się grupa A oraz G. W tej pierwszej o awans może być bardzo trudno. Walkę najprawdopodobniej stoczą między sobą Holandia oraz Francja. Szyki może pomieszać im Szwecja, która dowodzona przez Ibrahimovicia łatwo się nie podda. Nie należy też skreślać Białorusi i Bułgarii, ale ich szanse są raczej zerowe. Obie ekipy mogą jednak odegrać sporą rolę, bo każdy urwany przez nie punkt może być na wagę złota. Stawkę uzupełnia Luksemburg, który nie powinien stanowić większego zagrożenia.
W kolejnej z wymienionych wyżej grup spotkają się finaliści mistrzostw Europy rozgrywanych w Polsce. Z pierwszego koszyka została wylosowana drużyna Hiszpanii, a jej największym rywalem będą Włochy. Obie reprezentacje są obecnie w dołku. Piłkarze Vicente del Bosque od ponad dwóch lat prezentują bardzo niski poziom. Mimo że ich drużyna wygląda na papierze ciekawie, to jak na razie nie udało się tego wszystkiego posklejać. Inaczej sytuacja wygląda we Włoszech. Słynąca z futbolu Italia dziś ma niewielu piłkarzy na najwyższym europejskim poziomie. Ich reprezentacja nie ma po prostu graczy, którzy mogliby zagwarantować sukces. Obie drużyny mogą być jednak pewne dwóch pierwszych miejsc. Ich grupę uzupełnią Albania, Izrael, Macedonia i Liechtenstein. Żadna z tych ekip nie prezentuje wystarczająco dobrego futbolu, by im zagrozić.
Najłatwiejszą przeprawę powinna mieć Belgia. Znajdująca się na trzecim miejscu w rankingu FIFA drużyna trafiła na Bośnię i Hercegowinę, Grecję, Estonię oraz Cypr. Próżno tutaj szukać reprezentacji, która byłaby w stanie przeszkodzić w awansie Belgom. Jedyna drużyna, która ma jakiekolwiek szanse, to Grecja. Ta jednak nie tylko pogrążona jest w kryzysie finansowym, ale i piłkarskim. Od dłuższego czasu nie ma piłkarzy odpowiedniej klasy.










