Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił w środę wszystkie decyzje PZPN-u, w których związek odmówił Łódzkiemu Klubowi Sportowemu przyznania licencji na grę w ekstraklasie w sezonie 2009/2010. Oznacza to, że sprawa będzie ponownie rozpatrzona przez piłkarską centralę.
W 2009 roku Łódzki Klub Sportowy nie otrzymał licencji na grę w ekstraklasie (zajął siódmą lokatę w tabeli), wskutek czego został zdegradowany do I ligi. Z konsekwencjami tej decyzji łodzianie borykają się do dziś – klub ma ogromne problemy finansowe, które oddziaływają na postawę sportową zespołu (miejsce w strefie spadkowej I ligi po rundzie jesiennej).

Co wynika z tej decyzji sądu wynika dla PZPN-u? Na to pytanie w rozmowie z Weszlo.com odpowiedział prawnik piłkarskiej centrali, Marcin Wojcieszak: – W sumie niewiele. Tak naprawdę przedmiotem postępowania przed sądem administracyjnym nie jest merytoryczna kontrola postępowania licencyjnego. Czyli sąd nie ocenia, czy decyzja o nieprzyznaniu licencji była słuszna czy nie. Sąd nie bada materiałów zgromadzonych w toku postępowania licencyjnego. Co natomiast bada – bada, czy decyzja spełniała warunki formalne. Czy była opatrzona datą, miejscem, czy wpisany był skład komisji, jaką wpisano podstawę… i tak dalej. Zdaniem sądu decyzja o nieprzyznaniu licencji nie spełniała wszystkich warunków formalnych i dlatego została uchylona. Teraz Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej przysługuje odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Efekt pewnie poznamy za około 1,5 roku…
W pozwie przeciwko nieprzyznaniu Łódzkiemu Klubowi Sportowemu licencji na grę w ekstraklasie w sezonie 2009/2010 prawnicy domagają się 30 milionów złotych zadośćuczynienia. Na końcowy wyrok będziemy musieli poczekać jeszcze długie miesiące.











