Tajski właściciel Leicester City planuje szturmem zdobyć Premier League. Po niedawnym awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii (King Power Group) jeden z właścicieli zespołu jest gotów wydać aż 180 milionów funtów na wzmocnienia, które przyniosą drużynie czołowe miejsca w tabeli w ciągu najbliższych lat.
Chcemy zostać w Premier League jak najdłużej – mówił Vichai Srivaddhanaprabha, miliarder i właściciel Leicester City. – Jednak nie uda się nam wskoczyć z marszu na pozycję w czołówce tabeli. Czy mamy szansę pokonać najsilniejsze zespoły? Tak, mamy, ale wydaje mi się, że najpierw musimy mocno postawić nogi w lidze i potem pomyśleć o zrobieniu kolejnego kroku.
Będzie to kosztować sporo pieniędzy, pewnie około 10 miliardów tajskich bhatów [180 milionów funtów], ale to nam nie przeszkadza. Dajcie nam trzy lata i będziemy w czołówce.

Trochę bardziej stonowany był Nigel Pearson, szkoleniowiec „Lisów”: – Musimy umieć dostosować się do gry z „wielkimi drużynami”. Najważniejsze jest to, że będziemy wychodzić na murawę z nastawieniem, że możemy wygrać. Chcę, byśmy wysoko celowali. Naszym następnym celem jest wywrzeć wrażenie w Premier League.
Posmakowaliśmy sukcesów. Ważne jest, by wciąż się rozwijać, by móc w ogóle myśleć o górnej części tabeli. Oczywiście, krok po kroku. Piłkarze już się cieszą na myśl o grze przeciwko najelpszym drużynom świata.
Jednym z piłkarzy, którzy będą walczyć najwyższe cele w barwach „Lisów” jest Marcin Wasilewski. W tym sezonie w barwach Leicester City popularny „Wasyl” rozegrał 30 spotkań, przyczyniając się do sukcesu zespołu.











