Sir Alex Ferguson kiedyś stwierdził, że atakiem wygrywa się mecze, a defensywą zdobywa tytuły. Chyba nie ma drugiego cytatu, który by tak świetnie oddawał realia naszej ligi jak słowa legendarnego menedżera. Wystarczy spojrzeć na tegoroczną tabelę PKO Ekstraklasy, aby się o tym przekonać. Pierwsze dwa miejsca w tabeli zajmują kolejno trzecia najlepsza i najlepsza formacja obronna w lidze. Natomiast druga najlepsza, czyli Piast Gliwice, jest na 5. lokacie
Jednak te argumenty to wciąż zbyt mało? W takim razie spójrzmy na drugi biegun. Kto okupuje dno tabeli? No właśnie, Arka Gdynia i ŁKS tracą zdecydowanie najwięcej bramek w lidze i zajmują miejsca 15. i 14. Co z tego, że ŁKS gra ładnie w piłkę, skoro nie wygrywa i ma dziurawą defensywę? Za tymi dwoma klubami znajduje się jedynie Wisła Płock, która rozegrała dwa mecze mniej. Natomiast i płocczanie po czterech kolejkach stracili osiem goli, co daje średnio dwa gole stracone na mecz.
Nic nowego
Już poprzednie sezony pokazywały, że tytuły zdobywają nie ci grający najładniej w piłkę, ale Cci grający do bólu skutecznie. Poprzednia kampania zakończyła dominację Legii Warszawa na krajowym podwórku i mistrzem Polski został Piast Gliwice. Jednak dlaczego to akurat podopieczni Waldemara Fornalika sięgnęli po tytuł? Otóż odpowiedź jest prosta, trener Fornalik z Piasta stworzył defensywę nie do przejścia. Aleksandar Sedlar w duecie z Jakubem Czerwińskim tworzyli najlepszą i najbardziej stabilną parę obrońców w ekstraklasie.
Gliwiczanie w 37 meczach stracili zaledwie 33 gole. Był to zdecydowanie najlepszy wynik w lidze, a wiceliderzy w postaci Legii i Lechii stracili pięć bramek więcej. Dodatkowo Piast stracił raptem 10 goli na stadionie przy ul. Okrzei!
Jednak żeby nie być gołosłownym i udowodnić, że było tak nie tylko w przypadku Piasta, spójrzmy na sezony mistrzowskie Legii. Liczba straconych bramek? Zawsze poniżej gola na mecz i najlepsza bądź obok Lecha Poznań druga najlepsza defensywa w lidze. Te liczby są kolejnym dowodem, że aby sięgnąć po tytuł w polskiej ekstraklasie, nie wystarczy grać ładnie w piłkę. Ba, nawet nie trzeba! Wystarczy mieć szczelną defensywę, grać solidnie na przestrzeni całego sezonu i być do bólu skutecznym.
Beniaminkowie – jak ładnie grać i nie wygrywać?
Tegoroczni beniaminkowie PKO Ekstraklasy, Raków Częstochowa i ŁKS, zachwycili wielu kibiców na samym początku sezonu. Zwłaszcza podopieczni Kazimierza Moskala. Łódzki Klub Sportowy bez strachu wszedł do ekstraklasy i tak jak grał na zapleczu, tak gra w ekstraklasie.










