Robert Lewandowski w spotkaniu z Portugalią nie zagrał, ale wypowiedział się na temat swojego kolegi z kadry, Ireneusza Jelenia. Lewandowski zaznaczył, że wyniki będą liczyć się dopiero podczas Euro.
W końcówce pierwszej połowy w meczu z Portugalią znakomitą sytuację do strzelenia gola zmarnował Ireneusz Jeleń. Zmarnowaną okazję Jeleń tłumaczył brakiem regularnych występów w klubie. Podobnie uważa Robert Lewandowski, którego w pierwszym składzie zastąpił właśnie Jeleń.
– Irek miał swoją szansę, ale się nie udało. Następnym razem trafi. Na początku podeszliśmy do Portugalczyków ze zbyt dużym respektem, potem baliśmy się coraz mniej – powiedział po meczu napastnik Borussii Dortmund.
Lewandowski nie zagrał z Portugalią z powodu niegroźnego urazu, ale zapatruje się na Euro pozytywnie, bo, jak twierdzi, forma Polaków rośnie. – Nie potrzeba nam było porywających i efektownych wygranych. Z Niemcami i Ukrainą straciliśmy bramki w doliczonym czasie. Przez cały ten czas przygotowywaliśmy się do Euro. Mam nadzieję, że meczem, który nas napędzi do sukcesów będzie spotkanie z Grecją ósmego czerwca. Tylko to się w tej chwili liczy. O to chodzi. Co z tego, że byśmy wygrywali z finalistami sparingi? Wzrosłyby tylko oczekiwania. Mam nadzieję, że będą one w miarę rozsądne. A my skupimy się na tym, by rozegrać jak najlepszy turniej – ocenił Robert Lewandowski.










