Po porażce 0:1 z Francją wydawać by się mogło, że powodów do zadowolenia jest niewiele, szczególnie dla piłkarzy ofensywnych. Inaczej uważa Robert Lewandowski, jedyny napastnik, który wyszedł w podstawowym składzie.
Nie strzeliliśmy dzisiaj bramki, to chyba szczególnie bolesne dla napastnika. Zabrakło podań, sytuacji, szczęścia?
Kilka sytuacji jednak sobie stworzyliśmy. Straciliśmy trochę głupio bramkę, to nas nieco wybiło z rytmu, ale trudno, taka jest piłka. Później staraliśmy się odrobić straty, nie udało się, ale myślę, że walki nie można nam odmówić. To nie zmienia faktu, że niedosyt pozostał.
Nie czujesz się osamotniony z przodu?
Czasami rzeczywiście jest ciężko, ale nie ma co narzekać. Muszę dawać z siebie wszystko i starać się nawet w pojedynkę stworzyć jakąś sytuację i strzelić bramkę.
Możesz mówić trochę o pechu, dziś obrońcy raz wybijali piłkę z linii bramkowej po Twoim uderzeniu.

Cóż, szkoda, że obrońca tam stał, bo bramkarz już nie miał szans, by dojść tej piłki i naprawdę mało brakowało, a cieszylibyśmy się z bramki. Mieliśmy jeszcze kilka okazji, może nie tak dogodnych jak ta, ale nic nie chciało wpaść do bramki.
Wiele trzeba jeszcze zmienić w grze naszej kadry, byśmy mogli mówić o równej walce z takimi drużynami jak Francja?
Mamy jeszcze troszkę czasu, żeby poprawić pewne elementy i na pewno będziemy nad tym mocno pracować. Chcemy to szlifować, by na Euro wszystko było już w 100% dobrze zorganizowane. Jesteśmy gospodarzami, więc mamy pewny start w tym turnieju, a to daje nam czas, by dobrze się do niego przygotować.
Minął rok od naszej klęski 0:6 z Hiszpanią, dziś przegraliśmy 0:1 z Francją, jak zmieniała się kadra przez ten czas?
Nie ma co porównywać tych dwóch spotkań. Wtedy zagraliśmy dużo gorzej niż dziś. Uważam, że mecz z Francją momentami wyglądał tak, jakby mierzyły się dwie równe drużyny.
A jak ocenisz ten sezon w swoim wykonaniu? Nie tylko jeśli chodzi o reprezentację, ale także rozgrywki klubowe.
Cóż, chyba mogę śmiało stwierdzić, że był to dla mnie dobry rok. W Bundeslidze udało się zdobyć mistrzostwo, tak że to olbrzymi sukces. Teraz czeka na mnie nowe wyzwanie, jakim będzie gra w Lidze Mistrzów. A jeżeli chodzi o reprezentację, to chyba też mogę być zadowolony, udało się strzelić kilka bramek. Najważniejsze jednak, by w kadrze to wszystko zaczęło funkcjonować na Euro.











