Puchar Francji to rozgrywki wszystkich. Szansę na trofeum ma każdy i często zdarza się, że te mniejsze i mniej znane kluby docierają wysoko w pucharowej rywalizacji. W tym roku w finale zobaczymy trzecioligowca z Les Herbiers, który w półfinałowym boju pokonał… swojego ligowego rywala, zespół Chambly FC.
Starcie dwóch skromnych klubów wywołało spore korki w Nantes. W tym mieście na Stade de la Beaujoire rozegrano mecz, który wyłonił pierwszego finalistę krajowego pucharu we Francji, zespół Vendee Les Herbiers Football.
Grając „u siebie”, 75 kilometrów od własnej bazy, zawodnicy „Czerwono-czarnych” mogli czuć się jak na swoim stadionie (mecz rozegrano w Nantes ze względu na niewystarczający obiekt Les Herbiers), bo towarzyszyło im wielkie grono sympatyków tworzących świetną atmosferę. Półamatorzy z National mogli poczuć atmosferę prawdziwego piłkarskiego święta – na stadionie zjawiło się 35 tysięcy widzów (a to więcej niż liczba mieszkańców obu miasteczek, z których wywodzili się półfinaliści).
Najwiekszy sukces w historii
Drużyna z małego, liczącego trochę ponad 13 tysięcy mieszkańców i leżącego w Kraju Loary Les Herbiers dokonała czegoś wielkiego i osiągnęła największy sukces w swojej trwającej od 1920 roku historii.
Gracze prowadzeni obecnie przez Frederica Reculeau na trzeci poziom rozgrywkowy pierwszy raz awansowali dopiero w 2015 roku, a jeśli pod uwagę weźmiemy krajowe puchary, to mogą poszczycić się następującymi osiągnięciami:
• 1/16 finału Pucharu Francji w 2000 i 2017 roku,
• 1/32 finału Pucharu Francji w 2010 oraz 2014 r.
Jak widać, nie są to sukcesy rzucające na kolana nawet ich obecnych ligowych przeciwników jak Grenoble Foot czy Stade Laval, a pokonując 2:0 Chambly i meldując się w paryskim finale, większość piłkarzy LHVF osiągnęła prawdopodobnie swój największy sukces w karierze… Zasłużenie.











