Szkoleniowiec Śląska Wrocław skomentował ostatni sparing jego drużyny z szóstym zespołem minionego sezonu chorwackiej pierwszej ligi. Wrocławianie zremisowali z NK Zagrzeb 1:1.
Szkoleniowiec mistrza Polski ocenił spotkanie dwojako, cieszył się z poziomu piłkarskiego, ale nie podobał mu się poziom przygotowania fizycznego jego podopiecznych.
– Sparing z NK Zagrzeb należy oceniać w dwóch aspektach – umiejętności piłkarskich oraz etapu wytrenowania, na jakim jesteśmy obecnie. Pierwsza połowa pod względem sportowym stała na wysokim poziomie i pokazała, że chyba idziemy w dobrym kierunku. Widać było jednak zmęczenie u zawodników. A jeżeli na jedenastu graczy trzech odstaje z powodu wyczerpania, to już nie ma drużyny.
Orest Lenczyk nie był zadowolony z momentu, w którym padła wyrównująca bramka dla rywali. – Bardzo mi zależało na tym, żeby utrzymać prowadzenie aż do zmian, które zaplanowaliśmy na początku drugiej połowy. Niestety, nie udało się, bo dokładnie w tym momencie, gdy miały nastąpić zmiany, sprokurowaliśmy rzut karny.
Trener Śląska wspomniał już również o następnym meczu jego drużyny. – W sobotę gramy z Lokomotiwem Moskwa. Prawdopodobnie w spotkaniu tym wystąpią piłkarze, którzy dzisiaj grali nieco mniej. Będą mieli okazję, by pokazać, na co ich stać.










