Przed środowym spotkaniem z Widzewem Łódź w ramach 1/8 finału Pucharu Polski wypowiedzieli się niektórzy piłkarze Legii Warszawa. Nastroje są stonowane.
Piłkarze Legii zgodnie twierdzą, że będzie to zupełnie inny mecz niż ten w lidze. Widzew został podrażniony i będzie chciał się z pewnością zrewanżować za porażkę.
– W najbliższą środę czeka nas jeszcze trudniejsze spotkanie. Jestem pewien, że Widzew będzie chciał się zrehabilitować za porażkę w lidze, dlatego musimy być zdeterminowani i skoncentrowani przez 90 minut – twierdzi Janusz Gol.
Artur Jędrzejczyk ma prostą receptę na sukces. – Musimy zagrać lepiej niż w ostatnim spotkaniu ligowym. Jeżeli spełnimy ten warunek, to możemy być pewni awansu do ćwierćfinału. Jesteśmy faworytami, a to do czegoś zobowiązuje – podkreśla „Jędza”.
Zdaniem Macieja Rybusa ostatnia porażka Widzewa z legionistami nie pozostanie bez wpływu na psychikę gości. – Jestem pewien, że niedzielny mecz będzie „siedział” w piłkarzach z Łodzi. Naszym celem jest awans. Musimy go osiągnąć, niezależnie w jakim stylu. W rozgrywkach pucharowych najważniejszy jest wynik. O tym, kto znajdzie się w ćwierćfinale, decyduje jedno spotkanie, dlatego nie może być mowy o żadnej wpadce – mówi reprezentant Polski.










