Bramkarz to bardzo ważny element drużyny. Oczywiście, bez reszty zespołu nic nie znaczy, ale wybitni golkiperzy i w dobrej formie, potrafią niekiedy wybronić mecz. W wielu spotkaniach uratować od porażki, zapewnić choćby punkt czy nawet ich komplet. Jak obsada tej pozycji wygląda obecnie w poznańskim Lechu?
Letni transfer Filipa Bednarka do Lecha Poznań początkowo wydawał się dość zaskakujący. Mało kto spodziewał się takiego ruchu. To, co teraz słabo aprobowane, może w przyszłości okaże się strzałem w dziesiatkę?
Przetarte szlaki
O ile w ogóle można tak powiedzieć, to Bednarkowi może być łatwiej w Poznaniu ze względu na kilkuletnią grę tutaj jego brata – Jana Bednarka. Obrońca reprezentacji Polski i Southampton wydeptał niejako ścieżkę Filipowi. Dla braci Bednarków Poznań, Lech są drugim domem. Jeden znajduje się w rodzinnym Kleczewie, do którego bramkarz będzie miał teraz z Poznania zdecydowanie bliżej niż z Holandii. Ze względu na spędzone lata i osiągane sukcesy oraz rozwój na miarę transferu do Premier League, dla Janka Poznań to na pewno szczególne i wyjątkowe miejsce. Za kilka lat (a może szybciej) ten rejon może być równie znaczący dla Filipa. Powoli już takim się staje. Przecież miejsca, w którym przeżywa się wspaniałe piłkarskie przygody tak łatwo się nie zapomina. A taką jest, bez dyskusji, obecna gra w Lidze Europy.
Odpowiednie umiejętności?
Zerkając w stronę liczb można stwierdzić, że najlepsze chyba jeszcze przed nim i dopiero się rozkręca. Siedem kolejek ekstraklasy zagrał jeden raz na „zero z tyłu”. W Lidze Europy nie udało mu się utrzymać czystego konta, ale już choćby w ostatnim meczu eliminacji Ligi Europy z RSC Charleroi, który dawał awans, wybronił decydujący rzut karny.

Może liczby go jeszcze nie bronią, ale patrząc obiektywnie na grę to widać, że był to dobry ruch. Na pewno gra jeszcze zbyt krótko, aby rzetelnie i wiarygodnie go ocenić. W lidze słabo gra cały Lech, w LE wyniki nie odzwierciedlają prezentowanego stylu. Dopiero dłuższy czas i jeszcze więcej występów pozwoli właściwie go osądzić.
Sam zainteresowany bardzo cieszył się po parafowaniu umowy z poznańskim klubem i nie krył tego w rozmowie z oficjalną stroną Lecha.











