W czwartkowy wieczór dobiegły końca spotkania eliminacyjne do fazy grupowej Ligi Europy. Awans do rozgrywek o puchar „pocieszenia” uzyskali między innymi Eintracht Frankfurt, Fiorentina i Tottenham Hotspur.
Eintracht Frankfurt – Karabach Agdam 2:1
Po komfortowej zaliczce 2:0 na ziemiach Azerbejdżanu Eintracht przystąpił do rewanżu na pełnym luzie. To było widoczne na boisku, gdyż gospodarze pozwalali rywalowi na tworzenie większej liczby okazji podbramkowych. Jednakże już w 10. minucie Alexander Meier dał radość swoim kibicom z Commerzbank-Arena, strzelając bramkę. W 58. minucie padło wyrównanie. Na 1:1 na dwie minuty po wejściu na boisko z ławki rezerwowych futbolówkę do siatki wpakował Reynaldo. Jednak rezultat na korzyść domowników ustalił Japończyk Takashi Inui, na kwadrans przed końcem.
Feyenoord Rotterdam – Kubań Krasnodar 1:2

Całkiem nieoczekiwanie z rozgrywkami pożegnała się ekipa z Eredivisie. Podopieczni Ronalda Koemana mieli do odrobienia jedną bramkę, którą stracili w pierwszym meczu. W 4. minucie już mogło być prowadzenie dla gospodarzy, ale rzutu karnego nie wykorzystał Graziano Pelle. Jednak napastnik odpłacił się kilkaset sekund później i wyprowadził Feyenoord na prowadzenie. Straty były odrobione, ale nie cieszyli się zbyt długo, bowiem w 19. minucie na remis strzelił Ivelin Popov. Ostateczny cios dla domowników został zadany w drugiej połowie. Nokaut nastąpił ze strony Gheorghe’a Bucura.
Fiorentina – Grasshoppers 0:1
Prawdziwą nerwówkę do ostatniego gwizdka sędziego przeżywali fani włoskiej Fiorentiny. Pomimo tego, iż w Szwajcarii udało się piłkarzom ze Stadio Artemio Franchi wywieźć zaliczkę w postaci wygranej 2:1, to u siebie nie byli w stanie zdobyć gola. Udało się za to gościom. Tuż przed przerwą Grasshoppers wyszło na prowadzenie dzięki zasłudze Nassima Ben Khalify. Jednakże później nie udało się strzelić kolejnego gola, który przypieczętowałby awans. Mała liczba stworzonych okazji spowodowała, że to zawodnicy Vincenzo Montelli zagrają w fazie grupowej.
Tottenham – Dinamo Tbilisi 3:0
Piąty zespół Premier League ubiegłego sezonu pozostawił po sobie imponujące wrażenie w tej rundzie eliminacji, pokonując gruzińskiego rywala w dwumeczu aż 8:0. Dziś dwiema bramkami przed zejściem do szatni na przerwę popisał się Jermain Defoe. Ostatecznie wynik całej rywalizacji ustalił Lewis Holtby.
Betis Sevilla – FK Jablonec 6:0
Szczęśliwą podróż do najabliższej edycji Ligi Europy odbyli piłkarze Pepe Mela. Dziś rozbili czeski FK Jablonec. Egzekucja rozpoczęła się w 18. minucie, kiedy golkipera rywali do wyjęcia piłki z siatki zmusił Ruben Castro. Dalej grało się już tylko łatwiej. Na 2:0 podwyższył Vit Benes, który podarował gola rywalom w prezencie w postaci samobója. W drugiej połowie hiszpańska ekipa dołożyła jeszcze cztery trafienia. Po jednej bramce zanotowali kolejno Javier Matilla, Jorge Molina, Bryan Rodriguez i Xavi Torres.











