LE: Lech na ostatniej prostej


27 sierpnia 2009 LE: Lech na ostatniej prostej

Już w najbliższy czwartek piłkarze Lecha Poznań rozegrają rewanżowe spotkanie przeciwko Club Brugge w ramach eliminacji Ligi Europejskiej 2009/2010. Pierwszy mecz zakończył się zwycięstwem Polaków 1:0 (0:0).


Udostępnij na Udostępnij na

Chyba tylko najwierniejsi kibice poznańskiej drużyny wierzyli w to, że na własnym boisku piłkarzom Lecha uda się wywieść przynajmniej jednego gola zaliczki. Przez pełne 90 minut obrona Clubu Brugge pozostawała szczelna i nie dała się zaskoczyć. Wtedy to w 93. minucie dał o sobie znać Sławomir Peszko, który przypadkowym strzałem zapewnił zwycięstwo Lechowi. Pozostaje tylko pytanie, czy to wystarczy do awansu?

Lech Poznań vs Club Brugge
Lech Poznań vs Club Brugge (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

„Mecz jesieni”, jak określa się spotkanie Lecha z Clubem Brugge, z pewnością zwróci uwagę każdego polskiego kibica piłki nożnej. Poznaniacy jako jedyni reprezentanci Polski w europejskich pucharach stoją bowiem przed ogromną szansą wywalczenia awansu do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Belgijska drużyna, która – szczerze mówiąc – niezbyt zachwyciła w pierwszym spotkaniu, z pewnością jest do ogrania. Ich najsłabszą formacją jest ponoć obrona, a to oznacza, że jeżeli faktycznie Lechowi uda się uzyskać przynajmniej jednego gola w najbliższym meczu, to kwestia awansu powinna zostać przesądzona.

„Kolejorz”, który wystąpi na Jan Breydel Stadion w białych barwach, przystąpi do tego jakże prestiżowego spotkania w nie najlepszych nastrojach. W Ekstraklasie podopiecznym Jacka Zielińskiego idzie co najmniej źle. Sześć punktów zdobytych w czterech meczach to wynik znacznie poniżej oczekiwań poznańskich kibiców, a porażki w ostatnich dwóch kolejkach kolejno z Polonią (2:4) oraz Cracovią (0:1) nie napawają optymizmem. Lechici zapowiadają jednak, że europejskie rozgrywki to zupełnie co innego i tam dadzą z siebie wszystko, aby pozostać w grze.

Lech Poznań vs Club Brugge
Lech Poznań vs Club Brugge (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

Najbliższy rywal Lecha nie prezentuje o wiele wyższej formy w rozgrywkach belgijskiej ekstraklasy. Club Brugge zajmuje piątą pozycję w tabeli z dorobkiem zaledwie siedmiu punktów na dwanaście możliwych. Słaba forma belgijskich piłkarzy nie powinna im jednak przeszkodzić w walce z Polakami. Gospodarze dzisiejszego spotkania będą niesieni dopingiem własnej publiczności, co niekonieczne może dobrze wpłynąć na podopiecznych Jacka Zielińskiego.

Mimo że obie drużyny prezentują na boisku dosyć zbliżony poziom, to faworytem, przynajmniej w mojej opinii, jest Lech Poznań. „Kolejorz” w meczu na własnym boisku nie stracił bramki, co w kontekście ogólnego rozrachunku może okazać się kluczowe.

Komentarze
~kolejorz (gość) - 15 lat temu

moim zdaniem bedzie wynik 1:1

Odpowiedz
~Grzesiek_078 (gość) - 15 lat temu

Liczba polskich klubów grających w europejskich
pucharach potwierdza, na jak niskim poziomie stoi
Polska Ekstraklasa... Szkoda gadać. :(

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze