Młodzi wychowankowie FC Barcelona zwyciężyli w silnie obsadzonym turnieju Blue BBVA Alevin. W finale pokonali Real Madryt po rzutach karnych.
Blue BBVA Torneo Intenacional Alevin to impreza, która już od kilkunastu lat gromadzi najlepsze młode drużyny europejskie w Aronie na Teneryfie. Podczas jej trwania objawiło się już wiele piłkarskich talentów, które obecnie brylują w Primera Division. Do tej pory sześciokrotnie w turnieju zwyciężał Real Madryt, Barcelona wygrywała go trzykrotnie. W tym roku w turnieju udział wzięło 12 zespołów. Oprócz drużyn hiszpańskich, swoich podopiecznych zaprezentowały Manchester United, Borussia Dortmund, Inter Mediolan i Benfica Lizbona. Kluby zostały podzielone na trzy grupy po cztery zespoły. W fazie grupowej doszło do kilku niespodzianek, a spośród głównych faworytów (Realu i Barcelony) lepiej zaprezentowała się cantera ze stolicy Hiszpanii, wygrywając dwa z trzech meczów.
W ćwierćfinałach Barcelona okazała się lepsza od sąsiadów zza miedzy (Espanyolu), wygrywając 1:0, Villarreal pokonał Athletic 2:0, Valencia przegrała z Sevillą 0:1, a do wyłonienia zwycięzcy w meczu Realu z Borussią potrzebne były rzuty karne (w regulaminowych 30 minutach padł wynik 1:1). Kunsztem bramkarskim wykazał się młody golkiper Realu Luca Zidane, dając swojej ekipie awans do kolejnej fazy.
Półfinał to pojedynki Villarrealu z Barceloną oraz Sevilli z Realem Madryt. W pierwszym spotkaniu zwycięstwo Blaugranie zapewnił… gracz „Żółtej Łodzi Podwodnej”, Alex, w ostatniej minucie spotkania. „Królewscy” tym razem pewnie zwyciężyli Sevillę 3:1, a ozdobą meczu była piękna bramka Antonio z rzutu wolnego.
Finał okazał się dla kibiców Realu Madryt wymarzoną okazją do małego rewanżu za pamiętne Gran Derbi. Na trybunach wśród kilku tysięcy kibiców zasiedli prezesi dwóch hiszpańskich gigantów: Florentino Perez i Sandro Rosell. „Królewscy” wyszli na boisko skoncentrowani, od pierwszych minut dominując nad wychowankami Barcelony. W późniejszych minutach przewaga Realu nadal rosła, a sprzyjały temu indywidualne kary dla młodych piłkarzy z Katalonii. Nawet tak wyraźne argumenty nie przyniosły wymiernych efektów, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne. W pierwszej serii znakomitymi interwencjami popisali się bramkarze Cristian i Luca Zidane. Kluczowa okazała się druga kolejka, w której młody piłkarz Realu Madryt trafił w słupek. Wychowankowie „Dumy Katalonii” nie wypuścili tej szansy i celnie wykonywali kolejne „jedenastki”, wygrywając turniej po raz czwarty w historii. Na osłodę, królem strzelców turnieju został napastnik Realu, Jesús Manuel Cedenilla Moreno, z czterema trafieniami na koncie.
Real Madryt – FC Barcelona 0:0 (rz. k. 1:2)
Real Madryt: Luca Zidane, Josete, Sotillos, Cedenilla, Jaime Sierra, Manu, Antonio.
Barcelona: Cristian, Ramón, Adriá, Oriol, Aleñá, Georgios, Javi Ruiz.










