Wystartowały rozgrywki grupy siódmej półfinałów Regions’ Cup. W pierwszym meczu gospodarze – reprezentacja Małopolski – zremisowała z drużyną Południowego Regionu Rosji 1:1.
Pierwszy mecz Mistrzostw Europy Amatorów zgromadził na trybunach stadionu w Libiążu znacznie ponad 1000 widzów. W pierwszej połowie byli oni świadkami średnio atrakcyjnego widowiska – kombinacyjną grę utrudniała śliska murawa. Przewaga w tej części gry należała jednak do grających w niebiesko-białych strojach zawodników z Małopolski. W 17. minucie po indywidualnej akcji Kusi, piłka trafiła do stojącego w środku pola karnego Handzlika, który w dobrej sytuacji źle trafił w piłkę. Ten sam zawodnik sześć minut później strzelał z woleja wysoko nad bramką. Najlepszą sytuację w obozie gości zmarnował Fisenko, który w sytuacji sam na sam zamiast strzelać, próbował dogrywać.
Sąsiedzi zza wschodniej granicy na drugą połowę wyszli bardziej zmobilizowani i to do nich należała przewaga w pierwszym kwadransie. Nie zdołali jednak udokumentować jej golem, co udało się gospodarzom. W 63. minucie po zagraniu z lewej strony dobrze zastawiającego piłkę Zubela sfaulował Taranenko i prowadzący to spotkanie Liran Liany podyktował rzut karny. „Jedenastkę” na bramkę mocnym strzałem zamienił Kusia. Na odpowiedź Rosjan nie trzeba było długo czekać. Wprowadzony wcześniej na boisko Lednev szarżował przed polem karnym i obrońcy najlepszego amatorskiego zespołu w Polsce zatrzymali go faulem na 20 metrze od bramki Żylskiego. Do futbolówki podszedł sam poszkodowany, który pięknym strzałem lewą nogą wyrównał stan spotkania. Szale zwycięstwa na korzyść Małopolski próbował przechylić Kusia, którego piękne uderzenie z dystansu minimalnie minęło dalszy słupek bramki Koporushkina. Swoją szansę mieli też Rosjanie, jednak zmierzającą do bramki po interwencji jednego z obrońców gospodarzy piłkę końcami palców wybił Żylski.

Po meczu proszony o komentarz do spotkania jeden z oficjeli rosyjskiego zespołu odpowiedział: – Jeśli chodzi o wynik tego spotkania to jestem zawiedziony. Małopolska to dobra drużyna, jednak w meczach kontrolnych wygraliśmy ze znacznie silniejszą drużyną z Ukrainy 3:1. Żaden z graczy nie ma doświadczenia w meczach międzynarodowych. Myślę, że w następnym meczu gra będzie z naszej strony będzie bardziej spokojna i zawodnicy zagrają bez stresu. Widać było w tym meczu, że sezon w Polsce jeszcze się nie zaczął, bo zawodnicy Małopolski nie wytrzymywali fizycznie tego spotkania. Moim zdaniem, gdyby dzisiejszy mecz odbył się w Rosji, obejrzelibyśmy więcej żółtych kartek. Spotkanie oceniam jako dobre.
Rosjanie debiutują w tym turnieju. Zdaniem naszego rozmówcy, w turnieju występują gracze, którzy spokojnie mogliby stanowić o sile klubów z wyższych lig. Pojedyncze rozgrywki nie wystarczą jednak, żeby się wypromować, przydałoby się 3-5 takich turniejów.











