Do Neapolu na inaugurację sezonu przez Borussię Dortmund w Lidze Mistrzów przyjechało czterech Polaków. Dwaj będą grać, trzeci kibicować, a czwarty… No właśnie nie wiadomo. Choć przecież jeszcze nikt nie przesądził, że Robert Lewandowski musi po sezonie odejść do Bayernu.
Według lokalnych włoskich mediów sprawa jest jasna. Cezary Kucharski przyjechał, aby w imieniu naszego najlepszego snajpera negocjować potencjalny transfer do Napoli. Nikogo nie trzeba już chyba uświadamiać, że „Lewy” jest jedną nogą w Monachium, a inny rozwój wydarzeń po sezonie byłby sensacją.
Tymczasem w neapolitańskim radiu CRC Kucharski wypowiedział się o całej sprawie. Był jednak bardzo tajemniczy:
– Nie mogę powiedzieć, jak długo rozmawiałem z prezydentem De Laurentiisem. To, o czym dyskutowaliśmy, powinno pozostać między nami. Wydaje mi się jednak, że nie będzie to nasza ostatnia rozmowa.
Mimo że do Napoli podczas letniego okienka trafił Gonzalo Higuain, to władze klubu nadal poszukują wartościowego napastnika. Szefostwo włoskiego giganta traktuje ponoć Roberta Lewandowskiego jako jednego z najwartościowszych zawodników w Europie i z wielką chęcią widziałoby go w swoim klubie. Polak po zakończeniu sezonu będzie wolnym zawodnikiem, dlatego jedną z kluczowych kwestii będzie wielkość oferowanej pensji przez przyszłego pracodawcę.










