Rozgrywki piłkarskie w Rosji powoli wchodzą w decydującą fazę. Do końca sezonu pozostało już zaledwie dziesięć kolejek. Sytuacja w tabeli staje się coraz bardziej klarowna, zapadają pierwsze ostateczne rozstrzygnięcia. Czas zastanowić się, kto ma największe szanse w roku 2009, aby znaleźć się na szczycie, a kto spadnie na sportowe dno.
Podobnie jak przed rokiem, w tabeli Premier Ligi przewodzi Rubin Kazań. Podopieczni Kurbana Bierdyjewa są najpoważniejszym kandydatem do tytułu mistrzowskiego; gdyby im się powiodło, po raz pierwszy w historii klubu obroniliby czempionat. Gracze ze stolicy Tatarstanu mają sporo szczęścia, ale również są w świetnej formie. O ich dyspozycji świadczy przede wszystkim ostatnie starcie w lidze, kiedy pokonali na wyjeździe najgroźniejszego konkurenta do wygrania ligi, Spartaka Moskwa, i to aż 3:0. Ponadto siłą kazańczyków jest długa i wyrównana ławka rezerwowych. Gdy w słabszej dyspozycji jest ktoś z podstawowego kwartetu pomocników: McBeth Sibaya, Christian Noboa, Gokdeniz Karadeniz i Siergiej Siemak, w każdej chwili może być zastąpiony przez Aleksandra Rjazancewa, Jewgienija Baliajkina, Piotra Bystrowa czy Rafała Murawskiego.

Siłą zespołu są również dwaj skuteczni napastnicy: Alejandro Dominguez i Aleksandr Bucharow. Na ich korzyść działa również to, że jako jedyny zespół z czołówki Rubin nie dokonał żadnego rozbrojenia. Mówiło się jedynie o odejściu Romana Szaronowa, z którego to jednak nic nie wyszło. Jeżeli utrzymają taką formę do końca rozgrywek, nic nie odbierze im drugiego z rzędu mistrzostwa. W ostatniej fazie czekają ich cztery ciężkie starcia. Najgorsze będą wyjazdowe potyczki z mającym patent na kazańczyków CSKA oraz wyjątkowo groźnym w tej fazie rozgrywek Lokomotiwem. Ponadto u siebie przyjdzie im zmierzyć się Kryljami Sowietow i Zenitem.
Szans na pierwsze mistrzostwo od 2001 roku wciąż nie stracił moskiewski Spartak. Gracze „Miaso”, jak mogą, starają się dotrzymać korku aktualnym czempionom. Nadzieję na wyprzedzenie podopiecznych Kurbana Bierdyjewa dawała im bezpośrednia konfrontacja w poprzedniej kolejce na Łużnikach, która zakończyła się wygraną gości. Po tej potyczce prawdopodobieństwo zakończenia sezonu w glorii triumfatorów znacznie zmalało. W chwili obecnej „Czerwono-biali” tracą do liderów cztery oczka. Ponadto mają nieco gorszy niż ich najgroźniejsi przeciwnicy układ meczów. Co prawda grają z tymi samymi rywalami i to tydzień po Rubinie, ale czeka ich jedno starcie na szczycie więcej, gdyż już w najbliższej kolejce przyjdzie im się zmierzyć w derbach stolicy największego kraju świata z Dynamem. Na ich niekorzyść przemawia także zdecydowanie krótsza ławka rezerwowych. Zneutralizowanie liderów Spartaka – Brazylijczyków Aleksa i Wellitona – znacznie zmniejsza ich możliwości ofensywne. Ponadto tuż przed zamknięciem okna transferowego zespół za 15 milionów euro opuścił Władimir Bystrow, przenosząc się do Zenitu Sankt Petersburg. W ostatniej fazie sezonu najgorsze dla Spartaka będą potyczki derbowe u siebie z Lokomotiwem i CSKA. Punkty na wyjazdach mogą również odebrać mu Krylja Sowietow, Zenit i Dynamo.











