Po ostatnich blamażach hiszpańskich klubów na arenie międzynarodowej wszyscy fani La Liga mogą zadać sobie pytanie: co się dzieje z hiszpańską piłką? Od finału Ligi Mistrzów w 2018 roku hiszpańskie drużyny wyraźnie nie radzą sobie w Europie. W tym roku honoru broni zdziesiątkowany kontuzjami Real Madryt. Pałeczkę najlepszej ligi świata przejmuje błyskawicznie Premier League.
W ćwierćfinale Ligi Mistrzów ujrzymy tylko jedną hiszpańską drużynę – Real Madryt. Sevilla odpadła z Borussią Dortmund, Atletico Madryt z Chelsea, a FC Barcelona srogo przegrała z PSG. Co zatem stoi za kryzysem hiszpańskiej piłki? Dlaczego kluby z Półwyspu Iberyjskiego od kilku lat radzą sobie tak słabo w europejskich pucharach? Czy liga hiszpańska jest faktycznie tak słaba, jak ją malują? Niedawni dominatorzy w Europie teraz obserwują zmianę warty.
Najpierw dominacja, później kompromitacja
Wróćmy do sezonu 2017/2018, w którym to Real Madryt wygrał 13. raz w swojej historii Ligę Mistrzów. „Los Blancos” wygrali ten tytuł po raz trzeci z rzędu. Żadna inna drużyna nie dokonała tego wcześniej. Prawdopodobnie nikt nie spodziewał się, że już rok później rozpocznie się fatalna passa hiszpańskich ekip. Fani ligi hiszpańskiej chcieliby najchętniej wymazać z pamięci sezon 2018/2019.
Obrońcy rozgrywek sensacyjnie przegrali w dwumeczu z Ajaksem Amsterdam 1:4. Real Madryt żegnał się z Ligą Mistrzów już w 1/8 finału tych rozgrywek. Nie lepiej było u drugiej drużyny z Madrytu. Atletico, które w pierwszym meczu wygrało z Juventusem 2:0, w rewanżu musiało pożegnać się z Ligą Mistrzów.
Z hiszpańskich drużyn honoru broniła jedynie FC Barcelona. „Duma Katalonii” po wyeliminowaniu z 1/8 finału Olympique Lyon, a następnie po pokonaniu w ćwierćfinale tych rozgrywek Manchesteru United mierzyła się w półfinale z Liverpoolem. „Blaugrana” zwyciężyła w pierwszym spotkaniu 3:0, a wiele osób zastanawiało się, kto z dwójki Tottenham – Ajax będzie jej rywalem.
Futbol pokazał jednak, że wszystko jest możliwe. Liverpool rozgromił Barcelonę w rewanżu 4:0. To był prawdziwy popis podopiecznych Juergena Kloppa. Wiele osób nie mogło uwierzyć, co tam się wydarzyło, i oczywiście trudno im się dziwić.
Sezon 2019/2020 też nie zostanie zapamiętany najlepiej dla fanów Primera Division. Real Madryt przegrał w dwumeczu z ówczesnym mistrzem Anglii Manchesterem City po dramatycznym zachowaniu obrony. Z kolei drugi zespół z Madrytu zaskoczył wszystkich bardzo pozytywnie (przynajmniej na początku).













