Mimo iż do mistrzostw Europy pozostał już tylko rok z okładem, polska reprezentacja nadal nie ma wykrystalizowanego bloku obronnego. Lekiem na całe zło na środku defensywy ma być naturalizacja Manuela Arboledy. O pomyśle powołania do reprezentacji zawodnika Lecha Poznań rozmawialiśmy z 45-krotnym reprezentantem Polski, Markiem Koźmińskim.
Naturalizacja Manuela Arboledy to dobry pomysł?
Tak. Z jednego prostego powodu – w Polsce nie ma lepszych piłkarzy. Do tej pory naturalizowaliśmy tylko dobrych zawodników. Ten też jest dobry. Podjęliśmy decyzję o posiłkowaniu się obcokrajowcami, dlatego teraz musimy być w tym wszystkim konsekwentni. Trzeba iść do przodu. Nasi środkowi obrońcy są słabsi niż Arboleda. Chyba że będzie decyzja ogólna, aby żadnych zagranicznych zawodników nie było w reprezentacji. Wtedy w kadrze nie powinno być nie tylko Arboledy, ale także Obraniaka i całej reszty.
Arboleda ma już swoje lata, po mistrzostwach Europy w kontekście reprezentacji będzie niemal bezużyteczny…

A Roger Guerreiro, Ludovic Obraniak? Oni byli opłacalni? Bierzemy ich do reprezentacji na handel, czy chcemy grać za piętnaście miesięcy mistrzostwa Europy? Jeśli już podejmujemy decyzję o naturalizacji zawodników, powinniśmy w tym trwać. Niezależnie od tego, czy piłkarz ma 21 czy 35 lat. Każdy dobry zawodnik ma miejsce w reprezentacji. Bo my robimy skład na jeden turniej. Nie chcemy podczas Euro być świadkami blamażu. A materiału mamy bardzo mało. Kilka kontuzji i budzimy się z ręką w nocniku. Teraz się okazuje, że nie mamy bramkarza…
Jeżeli obraliśmy drogę, że bierzemy piłkarzy zagranicznych – bo według mnie pod tym względem niczym się nie różni Obraniak od Arboledy, wręcz powiedziałbym, że Arboleda jest bardziej polski niż Obraniak – bierzemy wszystkich, którzy są dobrzy. Oczywiście nie mam nic do Obraniaka, to jest tylko przykład naszej tendencji. Arboleda jest utożsamiany z naszym krajem. Gra tu od pięciu lat, nauczył się mówić po polsku, zaaklimatyzował się. Jestem jak najbardziej na tak.
Co jest największym atutem Arboledy, a z którym elementem gry kompletnie sobie nie radzi?
W moim odczuciu nie radzi sobie z wyprowadzaniem piłki. Natomiast ma wiele atutów. Są to przede wszystkim warunki fizyczne, także szybkość i gra głową, która procentuje pod bramką rywala.
Jesteśmy świadkami dewaluacji słowa reprezentant?
Tak, ale nie przez naturalizacje. Skoro gramy trzecim ligowym składem w takich meczach, jaki miał miejsce w lutym… Z kim my w ogóle graliśmy?












