Już 3 maja w Bydgoszczy odbędzie się finał Pucharu Polski. W meczu o to trofeum Lech Poznań zmierzy się z Legią Warszawa. Dla Krzysztofa Kotorowskiego, bramkarza „Kolejorza”, będzie to już trzeci finał krajowego pucharu.
Kotorowski w poprzednich finałach, kiedy to Lech ogrywał Legię oraz Ruch, był tylko rezerwowym. Teraz wszystko wskazuje na to, iż rozpocznie mecz od początku. Bramkarz mistrzów Polski przyznaje, że dla niego i jego kolegów z zespołu będzie to niezwykle ważne spotkanie. Dzięki zdobyciu pucharu lechici będą mogli bowiem częściowo zrehabilitować swoim fanom przeciętną postawę w lidze.
– Choć trudno będzie zapomnieć o wczorajszym spotkaniu z Zagłębiem, to jednak wiem, że musimy to zrobić. To będzie mój trzeci finał Pucharu Polski, dwa poprzednie spędziłem jednak na ławce rezerwowych. W 2004 roku także mierzyliśmy się z Legią i w zasadzie na tym podobieństwa się kończą. Wtedy był to dwumecz, teraz gramy jedno spotkanie na neutralnym boisku. Mecz na pewno będzie trudny, bardzo zacięty, ale zrobimy wszystko, by był szczęśliwy dla Lecha – mówi popularny „Kotor”.










