Falcao i spółka wkraczają do gry. Uznawana powszechnie za czarnego konia reprezentacja Kolumbii w drugim meczu Copa America zmierzy się z Kostaryką. Podopieczni Ricardo La Volpe na pewno tanio skóry nie sprzedadzą i przetestują rzeczywistą formę Kolumbijczyków.
W zeszłym sezonie gracze reprezentacji Kolumbii świetnie spisywali się w swoich drużynach klubowych. Teraz jako jeden monolit mają szansę na zawojowanie Ameryki Południowej. Ich pierwszą przeszkodą będzie reprezentacja Kostaryki. Ricardo La Volpe powołał na turniej zespół złożony z zawodników z kadry olimpijskiej. Dla większości Kostarykan będzie to świetna szansa, aby zadomowić się w kadrze na dłużej. Z tego powodu nie można ich spisywać na straty. Ponadto Ricardo La Volpe już raz prowadząc zespół ze strefy CONCACAF, awansował do ćwierćfinału rozgrywek Copa. Miało to miejsce w 2004 roku, a Argentyńczyk prowadził wówczas Meksyk. Reprezentacja Kostaryki niewątpliwie ma potencjał, aby skopiować ten wyczyn.

Selekcjoner Kolumbijczyków, Hernan Gomez, nie spodziewa się łatwego spotkania. Trener zdaje sobie sprawę, że każdy mecz jego podopieczni muszą potraktować serio. Na czwartkowej konferencji prasowej zadeklarował, iż jeśli jego zespół nie wyjdzie z grupy, to on złoży dymisję. – Mój zespół stać na wiele. Dlatego nie możemy sobie pozwolić na odpadnięcie po pierwszej fazie turnieju. Jeśli zabraknie Kolumbii w ćwierćfinale, to ja nie będę długo czekać i złożę dymisję. Nie boję się wziąć na siebie tej odpowiedzialności.
Hernan Gomez na mecz przeciwko Kostaryce przygotował taktykę, która uwzględnia tylko jednego napastnika. Będzie nim oczywiście Radamel Falcao. Król strzelców Ligi Europejskiej będzie największym zagrożeniem defensywy przeciwnika. Napastnik będzie uzależniony od precyzyjnych podań swoich partnerów. O ich jakość zadba Guarin, który wie, jak prawidłowo uruchomić Falcao. W linii obrony najpewniej zagra kwartet graczy Serie A. Choć niewykluczone, że zamiast Cristiana Zapaty zagra Luis Perea. Mario Yepes jako kapitan ma niepodważalną pozycję. Na bramce zagra drugi bramkarz. Kontuzjowanego Davida Ospinę zastąpi Neco Martinez. Selekcjoner Ricardo La Volpe jeszcze nie odkrył kart. Można się domyślać, że Kostaryka zagra systemem 4-4-2, który ostatnio był testowany przez argentyńskiego szkoleniowca. Za zdobywanie bramek ma być odpowiedzialny 18-letni Joel Campbell, który jest wielką nadzieją kostarykańskiej piłki.
Mecz zostanie rozegrany w sobotę, ale już w piątek w Jujuy odbyły się zamieszki z udziałem pseudokibiców obu drużyn. Interweniować musiała argentyńska policja, która aresztowała 20 chuliganów. Oby emocji – wyłącznie pozytywnych – nie zabrakło na boisku w sobotni wieczór.











