W jednym z dwóch spotkań 3. kolejki fazy grupowej Euro 2012 Anglia wygrała z Ukrainą 1:0 po bramce Wayne’a Rooneya z 48. minuty pojedynku. Mimo porażki Ukraińcy zaprezentowali bardzo dobry futbol i byli blisko wywalczenia korzystnego rezultatu na stadionie w Doniecku.
Już przed spotkaniem było wiadomo, że obie drużyny będą grały o pełną pulę. Choć Anglikom do awansu wystarczyłby zaledwie remis, mierzą jednak w zwycięstwo, które sprawi, że nie trafią w ćwierćfinale mistrzostw Europy na rozpędzonych Hiszpanów. Ukraina, która pod wodzą Ołeha Błochina jest zdecydowanie objawieniem turnieju, potrzebowała wygranej, by awansować – każdy inny rezultat eliminuje współorganizatorów Euro 2012 z gry w ćwierćfinałach. Do składu reprezentacji Anglii po trzymeczowej absencji wraca Wayne Rooney, a po drobnej kontuzji do pełni sił nie został jeszcze doprowadzony Andrij Szewczenko, który zasiadł na ławce rezerwowych.

Od pierwszej minuty spotkania widać było wielką chęć do gry, zaangażowanie i wolę walki w drużynie Ukrainy. Już w 2. minucie groźnie uderzył w kierunku bramki Anglików Jehwen Konoplianka, jednak strzał dynamicznego skrzydłowego z dużej odległości minął bramkę strzeżoną przez Joe Harta. W 7. minucie Ukraińcy mogli objąć prowadzenie. Denys Harmasz bardzo mocno uderzył z ponad 30 metrów na bramkę rywala, jednak jego strzał minął ją o około metr. W 17. minucie znów próbował szczęścia Konoplianka. Zawodnik Dnipro zszedł z lewej strony do środka boiska, uderzył na bramkę prawą nogą, ale na nieszczęście Ukraińców został w ostatniej chwili zablokowany przez Johna Terry’ego.
Pięć minut później kolejną sytuację stworzyli sobie Ukraińcy. Zamknięci na własnej połowie Anglicy nie mogli poradzić sobie z wchodzącymi jak w masło graczami ukraińskiej reprezentacji. Tym razem bardzo dobrze i o kilka centymetrów nad poprzeczką uderzał Ołeh Husiew. Pierwsza dobra sytuacja Anglii to dośrodkowanie z rzutu wolnego, w której Andrij Pjatow miał wyraźne problemy z interwencją, więc instynktownie wybił piłkę na rzut rożny.
W 27. minucie na szóstym metrze znalazł się Wayne Rooney, jednak w stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał dośrodkowania Ashleya Younga. Ten z kolei dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy bardzo dobrze przedarł się na skrzydle, zagrał w kierunku Rooneya, jednak w gąszczu nóg piłka nie wpadła do bramki, a po chwili została wybita w głąb pola.
Trzy minuty po wznowieniu gry prowadzenie objęli Anglicy. Z prawej strony dośrodkowywał Steven Gerrard, piłka odbiła się od dwóch defensorów z Ukrainy, a na domiar złego futbolówkę z rąk wypuścił Andrij Pjatow, dzięki czemu niemalże z linii bramkowej do siatki wbił powracający po absencji Wayne Rooney. W 54. minucie spotkania Anglicy bardzo dobrze skontrowali Ukraińców, którzy popełnili błąd przy wykonywaniu rzutu rożnego. W tej sytuacji Rooney wybiegał z własnej połowy i ścigał się z Chaczeridim, przez co zwolnił akcję, podał do partnera, który uderzył wprost w rywala i akcja spaliła na panewce.











