Zapraszamy do zapoznania się z ostatnim już raportem dotyczącym gry Polaków w ligach zagranicznych. Tym razem w naszym zestawieniu pod uwagę wzięte zostały tylko… cztery ligi, bo w większości pozostałych ostateczne rozstrzygnięcia poznaliśmy przed tygodniem.

Najważniejsze wieści przybywają z Francji. Również tam wiadomo już, kto zostanie mistrzem, kto zagra w europejskich pucharach, a dla kogo nadchodzący tydzień będzie wyzwaniem z oswojeniem się z myślą o degradacji. Nas najbardziej interesują jednak kluby Polaków. Na pierwszy ogień idzie Lille i grający, a raczej siedzący na ławce to znaczy przebywający gdzieś tam Ireneusz Jeleń. Reprezentant Polski z pewnością pobytu w ekipie byłego mistrza Francji do udanych nie zaliczy. Bo choć z początku grał, to później nie mógł liczyć nawet na wejście do meczowej kadry. Nie mamy wątpliwości, że nasz napastnik latem poszuka sobie nowego klubu, a tymczasem jego Lille zajęło trzecie miejsce i zagra w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Całkiem odmienny humor ma za to Ludovic Obraniak. Nasz kadrowicz nie mógł zrobić lepiej, niż przenieść się z zimą z Lille do Bordeaux. Teraz „Ludo” bryluje w swej nowej drużynie i walnie przyczynił się do jej awansu do Ligi Europy. W ostatnim meczu nasz pomocnik zaliczył bardzo efektowną asystę i miał duży udział przy bramce na 3:2 dającej wygraną Bordeaux. Informacje z Francji kończymy na Dudce i ostatnim w tabeli Auxerre. W ostatnich tygodniach Polak nie mógł liczyć na regularną grę głównie przez wcześniej odniesioną kontuzję. Możemy się domyślać, że podobnie jak Jeleń, również i Dudka zmieni po sezonie swe barwy klubowe, bo z całą pewnością poziom jego gry wykracza poza Ligue 2.
W Niemczech co prawda rozgrywki już dawno zakończone, ale w ostatnich dniach toczyła się jeszcze walka o ostatnie miejsce w Bundeslidze na przyszły sezon. W barażach zmierzyła się Hertha Berlin z Fortuną Duesseldorf, a co za tym idzie – grał i Matuszczyk. Polski pomocnik w obydwu spotkaniach rozegrał tylko ostatni kwadrans. Nasz reprezentant w Fortunie przebywa jednak tylko na półrocznym wypożyczeniu, więc zaraz powróci do Koeln i do… 2. Bundesligi, skąd właśnie wyszedł z Fortuną.

Nic zaś nie odbierze awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech Kamilowi Glikowi. Drużyna Polaka w ostatnim spotkaniu przypieczętowała awans do Serie A, mimo że do rozegrania pozostała jeszcze jedna kolejka. Nasz zawodnik w ostatnim czasie nie mógł pomagać swej drużynie w wojażach o Serie A, bo zmaga się z kontuzją. Jednak już w przyszłym sezonie, gdy tylko władze klubu zdecydują się pozostawić Polaka w klubie, ten będzie mógł znów zasmakować gry na najwyższym szczeblu. Przypomnijmy, że jeszcze przed transferem do Torino Glik grał w Serie A w barwach Bari, z którym spadł do Serie B. Nie wiadomo, jak potoczą się losy Błażeja Augustyna. Obrońca Vicenzy nie mógł liczyć na regularną grę w swym obecnym klubie, który w dodatku nie ma już szans na utrzymanie w Serie B. Polski obrońca przebywa w Vicenzie na zasadzie wypożyczenia z Catanii, więc jeśli tylko zespół ten zdecyduje się dać szansę naszemu zawodnikowi, zamiast w Lega Pro C będzie on grał dwie klasy wyżej, w Serie A. Spokojna o swój byt może być zaś Brescia wraz z Bartoszem Salomonem. Drużyna naszego pomocnika zakończyła rozgrywki w środku tabeli, jednak wydaje się mało prawdopodobne, aby Salomon pozostał na kolejny sezon w obecnym klubie, bo chrapkę na niego mają dużo większe kluby.











