Za nami pierwszy mecz w ramach portugalskiego zgrupowania reprezentacji Polski. Występujący w krajowym składzie zespół prowadzony przez Franciszka Smudę pokonał Mołdawię 1:0. Większość z grających wczoraj piłkarzy wróci do kraju.
W poniedziałek, 7 lutego, większość z zawodników, którzy ograli wczoraj reprezentację Mołdawii, wróci dziś do kraju lub na zgrupowania swoich zespołów. W ich miejsce do Quinta do Lago przylecą zawodnicy na co dzień występujący za granicą.

Jednak są też tacy piłkarze, którzy wczoraj rano zameldowali się w Portugalii, a wieczorem dopingowali swoich kolegów z trybun. Mowa tutaj o trójce Borussii Dortmund: Robercie Lewandowskim, Jakubie Błaszczykowskim i Łukaszu Piszczku. Do nich dołączyli również Kamil Grosicki oraz Rafał Murawski, który zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami nie wystąpił w meczu z Mołdawią.
– Nie byliśmy świadkami wielkiego spektaklu, ale zwycięstwo było zasłużone i bardzo cieszy. Co więcej, w ostatniej sekundzie można było jeszcze wynik poprawić. W końcówce chłopakom brakowało już sił, ale pamiętajmy, że polskie drużyny są dopiero w okresie przygotowawczym do rundy wiosennej – powiedział po meczu z Mołdawią Robert Lewandowski.
Selekcjoner reprezentacji Polski, biorąc pod uwagę kontuzję Przemysława Tytonia, po konsultacji z trenerami klubowymi zdecydował, aby na zgrupowaniu pozostał Grzegorz Sandomierski. Oprócz niego szansę przeciwko Norwegii może również dostać Janusz Gol.
Więcej na http://bialoczerwoni.com.pl











