Debiutanci pojawiają się w Pucharze Narodów Afryki już w trzeciej jego edycji z rzędu. Tym razem pierwszy raz swoje mecze w turnieju rozegrają Komory i Gambia. Czyli dwie drużyny o zupełnie innych doświadczeniach w międzynarodowym futbolu.
W eliminacjach do tegorocznej edycji PNA Gambia zwyciężyła w swojej grupie. Wraz z nią na turniej awansował Gabon, natomiast smakiem musiały obejść się Demokratyczna Republika Kongo i Angola. Rywalizacja była zresztą wyrównana, bo Gambia i Gabon miały tylko punkt przewagi nad DR Kongo.
Komory zajęły z kolei drugie miejsce, ustępując dużo bardziej utytułowanemu i zwyczajnie mocniejszemu Egiptowi. W grupie eliminacyjnej gorsze okazały się Kenia i Togo.
Dwie różne tradycje
Gambia swój pierwszy międzynarodowy mecz piłkarski rozegrała w 1953 roku. Była jeszcze wówczas kolonią Wielkiej Brytanii, dlatego początkowo występowała jako Brytyjska Gambia. W 1966 roku, czyli rok po uzyskaniu niepodległości, Gambia przystąpiła do Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF). Od 1968 roku jest natomiast członkiem FIFA.
Komory są zaś drugim najmłodszym członkiem CAF, pod tym względem ustępując jedynie Sudanowi Południowemu. Co prawda federacja Komorów powstała w 1979 roku, ale dopiero w 2003 roku stała się członkiem afrykańskiej, a w 2005 roku międzynarodowej federacji piłkarskiej.
Jak na razie Komory bez większych przeszkód biorą udział w eliminacjach do PNA i mistrzostw świata. Tego samego nie można jednak powiedzieć o Gambii. Przed ośmioma laty została ona wykluczona przez CAF ze wszelkich rozgrywek. Nie mogła brać w nich udziału przez dwa lata, bo w reprezentacji do lat 20 celowo fałszowała metryki starszych zawodników.
Obu debiutantów z pewnością łączy fakt, że nie znajdują się w pierwszej setce rankingu FIFA. Komory zajmują w nim obecnie 132. miejsce, natomiast Gambia jest 150. Druga z reprezentacji w przeszłości była dużo wyżej notowana. W 2009 roku zajmowała nawet swoje rekordowe 66. miejsce wśród zespołów z całego świata.
Komory z diaspory
Można rzec, że niepodległe od 1975 roku Komory same w sobie są bardzo interesującym krajem. Ich państwo składa się z trzech wysp, a jako część świata arabskiego należy nie tylko do Unii Afrykańskiej, lecz także do Ligi Państw Arabskich. Są zresztą jedynym krajem arabskim, który w całości znajduje się na południowej półkuli naszego globu.
Interesująca jest również kadra reprezentacji na jej pierwszą w historii edycję PNA. Tylko jeden z wchodzących w jej skład zawodników rzeczywiście urodził się na Komorach. Pozostali piłkarze przyszli na świat we Francji, natomiast trzech na wyspie Majotta, czyli znajdującym się u wybrzeży Afryki francuskim departamencie zamorskim.
We Francji urodził się również obecny selekcjoner „Les Coelecantes”, Amir Abdou. W marcu ubiegłego roku szkoleniowiec został wręcz okrzyknięty mianem bohatera narodowego kraju liczącego nieco ponad 800 tysięcy mieszkańców. Abdou przez blisko osiem lat cierpliwie budował obecny zespół, korzystając z zasobów dużej komorskiej diaspory.











