Po emocjach związanych z Ligą Mistrzów czas na powrót krajowych rozgrywek. El Classico nie może być rozgrywane co weekend, ale tym razem czekają nas hit takiego samego kalibru w Anglii, derby Zagłębia Ruhry w Niemczech czy starcie dwóch Olympique we Francji.
Najciekawiej powinno być na Wyspach, przede wszystkim w niedzielne popołudnie. Na deskach Teatru Marzeń po raz drugi w tym tygodniu rozegra się wielki spektakl. Po przegranej z Realem Madryt Manchester United tym razem w 1/4 finału FA Cup podejmie Chelsea. Początek już o 17:30. Pół godziny wcześniej rozpocznie się za to starcie Liverpoolu z Tottenhamem na Anfield, jawiące się jako pojedynek świetnego Suareza z jeszcze lepszym Bale’em. Oprócz tego pozostałe trzy ćwierćfinały Pucharu Anglii i pięć innych spotkań ligowych. Więcej: Ligowo-pucharowe emocje w Anglii.

Sobotnie popołudnie powinno natomiast należeć do Bundesligi. Wszystko za sprawą 142. Revierderbów, tym razem na Veltins Arena. Czy rozpędzona i uskrzydlona awansem do 1/4 finału LM Borussia zdobędzie teren odwiecznego wroga, czy jednak nie wytrzyma? Na pewno na to drugie rozwiązanie liczą w Monachium, bo Bayern najpewniej zje Fortunę Düsseldorf na sobotni obiad i dopisze sobie już 21. w tym sezonie zwycięstwo. Goniący BVB Bayer też nie będzie miał łatwego zadania, zagra bowiem na wyjeździe z Mainz. Więcej: Revierderby hitem 25. kolejki.
Jeśli komuś emocji w niedzielę wieczorem będzie mało, to wystarczy tylko zasiąść przed telewizorem, by obejrzeć Ligue 1. Starcia piłkarzy Lyonu i Marsylii, bez względu na lokaty tych drużyn w tabeli, zawsze były arcyciekawe, a teraz ci pierwsi są drudzy, a ci drudzy – trzeci w tabeli. To, że punkty straci któryś z goniących rywali, powinna wykorzystać drużyna PSG, podejmująca u siebie przedostatnie Nancy. Ciekawe powinno być również starcie piątej Nicei z szóstym Montpellier. Więcej: OL – OM, czyli weekend w Ligue 1.

Złośliwi powiedzą, że skoro Gran Derbi było tydzień temu, to na następny ciekawy mecz w La Liga trzeba poczekać pół roku. Oczywiście to nieprawda, ale wielka dwójka w weekend zagra ze słabeuszami. Barcelona na rozgrzewkę przed Milanem zapewne wgniecie w ziemię ostatnie w tabeli Deportivo, Real też powinien zainkasować trzy punkty w starciu z trzecią od końca Celtą Vigo. Trudniej będzie miało rozdzielające te zespoły w tabeli Atletico Madryt, bo na Vicente Calderon przyjedzie siódmy Real Sociedad, choć trudno wymagać od gości, by jako pierwsi wywieźli jakąś zdobycz punktową z tego stadionu. Niedzielne południe też nie będzie raczej nudne, bo Athletic Bilbao podejmie o tej porze Valencię.












