Rozegrane zostały powtórzone mecze III rundy FA Cup. W pierwszym spotkaniu Arsenal pokonał na Emirates Stadium Swansea 1:0. W takim samym stosunku bramkowym Manchester United odprawił z kwitkiem West Ham.
Obie pary rozegrały tydzień temu porywające spotkania zakończone identycznymi wynikami, tj. 2:2. Dla West Hamu dwie bramki strzelił wtedy rosły stoper Jason Collins, a „Czerwone Diabły” uratował dopiero nowy, niezawodny as atutowy w talii sir Aleksa Fergusona, czyli Robin van Persie, trafiając w doliczonym czasie gry. Gorąco przed tygodniem było także na Liberty Stadium, gdzie „Łabędzie” podejmowały „Kanonierów”. Prowadzenie podopiecznym Michaela Laudrupa dał genialny Michu, ale chłopcy Wengera odpowiedzieli trafieniami Lukasa Podolskiego i Kierana Gibbsa. Remis dla gospodarzy uratował ostatnio specjalista od goli w końcówkach meczów, czyli Danny Graham.

Powtórzona seria spotkań III rundy FA Cup nie była już tak udana dla maluczkich. W pierwszym spotkaniu Arsenal podejmował na Emirates Stadium Swansea. Mimo iż mecz, tak jak pierwsze spotkanie obu drużyn, był wyrównany, to właśnie „Kanonierzy” po końcowym gwizdku świętowali awans do następnej rundy. Wynik spotkania pozostawał jednak bardzo długo sprawą otwartą. Decydujący cios piłkarze Wengera zadali dopiero cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, kiedy po wspaniałej asyście Oliviera Giroud jedyną bramkę zdobył wracający do kapitalnej dyspozycji Jack Wilshere. „Kanonierzy” odpalili na 1:0 i zameldowali się w następnej rundzie. Ich przeciwnikiem będzie sensacyjny zwycięzca meczu z Newcastle, czyli Brighton & Hove Albion Tomasza Kuszczaka.
W drugim dzisiejszym spotkaniu z Manchesterem na Old Trafford grała ekipa Sama Allardyce’a. Przed tygodniem „Młoty” były bardzo blisko awansu i gdyby w końcówce nie ukłuło ich główne żądło czerwonej części Manchesteru zwane Robinem van Persiem, to oni byliby dziś w IV rundzie FA Cup. Stało się jednak inaczej i doszło do powtórki spotkania. Gospodarze z Old Trafford nie byli jednak tego wieczoru zbyt gościnni, zwyciężając „Cockney Boys” 1:0. Decydujące trafienie zaliczył wracający po kontuzji Wayne Rooney. Następnym przeciwnikiem zespołu Fergusona będą „The Cottagers” Martina Jola, czyli Fulham.











