Mario Balotelli po raz kolejny musi tłumaczyć się z niesportowego zachowania. Tym razem, siedząc na ławce rezerwowych w meczu reprezentacji Włoch z Wyspami Owczymi, słuchał IPada, co nie spodobało się mediom i kibicom.
Młody napastnik pojawił się na boisku w 86. minucie, zastępując Antonio Cassano. Jednak kibicom, mediom i selekcjonerowi nie przypadło do gustu jego zachowanie, podczas gdy siedział na ławce rezerwowych. Balotelli miał słuchać IPada podczas całego spotkania. On sam jednak temu zaprzecza.

– To bzdura. Siedząc na ławce nie słuchałem IPada. Fakt, używałem go wcześniej, ale na pewno nie podczas meczu – skwitował krótko krytykę swojej osoby w wypowiedzi dla „La Gazetta dello Sport”.
Zachowanie Balotelliego podczas meczu i rozgrzewki, do której wcale się nie przyłożył, nie przypadło do gustu selekcjonerowi Italii, Cesare Prandelliemu. Aktualnie szkoleniowiec zastanawia się, czy włączyć 21-letniego snajpera do kadry na dzisiejsze spotkanie przeciwko Słowenii.
– Jego przyszłość leży w jego rękach. Wychowanie i zdobyte doświadczenia powinny działać na jego korzyść, ale on chyba lubi zwracać na siebie uwagę. Oczywiście, mam do niego cierpliwość, jest bardzo młody, ma dopiero 21 lat. Szkoda by było zmarnować taki potencjał.
Gigi Riva, menedżer reprezentacji Włoch, szybko odpowiedział na rewelacje włoskich mediów, według których selekcjoner pokłócił się z piłkarzem. Według oficjalnego komunikatu taka sytuacja nie miała miejsca.










