Ogromna niespodzianka na Estadio Anoeta. Gospodarze po bardzo dobrym meczu zrewanżowali się „Dumie Katalonii” za porażkę w Copa del Rey i nie dali jej szans, zwyciężając 3:1.
Goście zdawali sobie sprawę ze zwycięstwa Realu Madryt na Elche i wiedzieli, że tylko wygrana pozwoli im dzisiaj na powrót na fotel lidera. Podopieczni Arrasante rozpoczęli mecz bardzo odważnie i już od pierwszego gwizdka sędziego starali się wybić przyjezdnych z rytmu. Ci, pierwszą groźną okazję, stworzyli sobie w 19. minucie spotkania, strzał Pedro minął jednak nieznacznie bramkę strzeżoną przez Bravo. Gdy wydawało się, że gol dla piłkarzy z Katalonii jest już kwestią czasu, stało się coś czego nikt się nie spodziewał. Gospodarze szybko rozegrali stały fragment gry, piłka odbiła się jeszcze od Alexa Songa i wpadła do siatki. Na zegarze wybiła właśnie 32. minuta.

Radość miejscowych nie trwała jednak długo, bowiem już po czterech minutach na tablicy wyników znów był remis. Messi uderzył precyzyjnie z dystansu i Bravo był zmuszony do kapitulacji. W 40. minucie gospodarze mogli i powinni wyjść ponownie na prowadzenie, ale Vela fatalnie skiksował w dogodnej dla nich sytuacji.
Druga część spotkania znakomicie rozpoczęła się dla gospodarzy, którzy po dziewięciu minutach od wznowienia ponownie mogli się cieszyć ze strzelonej bramki. Vela świetnie dograł piłkę do Griezmanna, a ten wślizgiem pokonał Valdesa. Dwie minuty później mógł być remis, ale kapitalną paradą popisał się Bravo, zatrzymując strzał Pique. Po kolejnych 120 sekundach sytuacja „Blaugrany” skomplikowała się jeszcze bardziej. Najlepszy strzelec drużyny gospodarzy wycofał piłkę do Zurutuzy, a ten wpakował ją do siatki. Szok na Anoeta!
Barcelona zupełnie nie spodziewała się takiego obrotu spraw. Podopieczni Gerardo Martino, który mecz skończył na trybunach, próbowali jeszcze skonstruować jakąś akcję, a ich próby przypominały bicie głową w mur. Do końca meczu żadna ze stron nie stworzyła sobie już żadnej klarownej sytuacji i ten niezwykle ciekawy pojedynek zakończył się sensacyjnym zwycięstwem gospodarzy.
Dzięki temu zbliżyli się oni znacznie do czwartego w tabeli Athletiku Bilbao, który w tej kolejce będzie szukał punktów na boisku Betisu. Barcelona zaś straciła fotel lidera i jeśli Atletico pokona jutro na wyjeździe Osasunę, to spadnie na trzecie miejsce w tabeli.











