Drugi trener Legii Warszawa, Jose Antonio Vicuna „Kibu”, uważa, że grupę B mistrzostw Europy zdominuje reprezentacja Niemiec. Jego zdaniem turniej na fazie grupowej mogą zakończyć Portugalczycy i Duńczycy.
– Moim zdaniem faworytem w tej grupie są Niemcy. Ta drużyna regularnie rozwija się od sześciu lat, a z trzech kolejnych imprez przywoziła medale. U podopiecznych Joachima Loewa widać głód zwycięstw i niewykluczone, że tym razem zostanie on zaspokojony. W zespole trudno znaleźć słabe punkty, a tacy zawodnicy jak Goetze, Gomez czy Reus to bardzo wysoka półka. Oni uzupełnieni Khedirą i Oezilem tworzą maszynkę do wygrywania. Sporą niespodzianką byłaby również nieobecność Holandii w najlepszej trójce turnieju. Zespół Bert van Marwijka również zrobił krok do przodu po ostatnim mundialu. Nie zapominajmy, że „Oranje” są aktualnymi wicemistrzami świata i będzie im zależało na dobrym rezultacie. Ta drużyna jest moim cichym faworytem tych mistrzostw.
– Trzecim zespołem, który powalczy o awans, jest Portugalia. Ta drużyna opiera się na wielkiej indywidualności, jaką jest Cristiano Ronaldo. Zawodnik zaliczył wspaniały sezon w Realu Madryt. Podczas Euro będzie mógł liczyć na wsparcie Raula Meirelesa z Chelsea, Naniego z Manchesteru United oraz kolegów z „Królewskich” – Pepe i Fabio Contreao. Czy to wystarczy do wyjścia z grupy? Obawiam się, że nie. Nie sądzę, aby Duńczycy odegrali większą rolę na tych mistrzostwach. Nie wykluczam jednak, że solidni Skandynawowie mogą odebrać punkty jednemu z faworytów.
„Kibu” Vicuna dał się poznać kibicom Legii jako asystent Jana Urbana w latach 2007-2010. W nadchodzącym sezonie były piłkarz m.in. Górnika Zabrze czy Osasuny Pampeluny ponownie zasiądzie na ławce trenerskiej, a pomagać będzie mu właśnie Vicuna.










